Chciał zastąpić polską legendę. Nie uwierzysz, kto to zatrzymał
Jan Błachowicz, legend polskiego UFC, ponownie znalazł się poza ringiem z powodu kontuzji. Podczas treningu został przypadkowo kopnięty w kolano, co skutkuje wycofaniem go z rewanżu z Bogdanem Guskovem na gali UFC 328. Ta injury otwiera jednak drzwi dla nowej nadziei polskiego competition — Iwy Baraniewskiego, którego wiele mediów już nazywa spadkobiercą Błachowicza.
Baraniewski zrobił furię od samego wejścia do organizacji: po 20 sekundach walki wywalczył contract , a dwie kolejne pojedynki wygrał łącznie w niecałe dwie minuty. Jego performance przyciągnęła miliony wyświetleń i uwagę samego kierownictwa UFC. Walka z Guskovem, dziesiątym zawodnikiem w randze półciężkiej, byłaby ogromnym skokiem kariery dla młodego Polaka — szansą, której nie da się lekceważyć.
Negocjacje ruszyły błyskawicznie. Jak sam Baraniewski ujawnił, istnieje direct line między jego menedżerem Arturem Gwoździem a Mickiem Maynardem z UFC. Propozycje zostały wymienione, a Polak potwierdził, że jego team zaakceptował warunki. Wszystko wskazywało na to, że historia nabierze tempa i pojawi się nowy polski akcent na gali w maju.
Jednak ostateczna decyzja nie należała do Polaka. Okazało się, że Bogdan Guskov odrzucił walkę. To zaskoczenie dla wielu fanów — rywal, który ma szansę zmierzyć się z wyzwanie w ostatnim momencie, postanowił nie iść na risk . Zamiast debiutu pod wielkim naciskiem, Baraniewski będzie czekać na swoją kolej. Jak sam oświadczył: „Zostaje 6 czerwca, Billy Elekana — idziemy po victory ”.
To jest po prostu absurdalne. Iwo pokazał, że jest gotowy, a Guskov się boi pressure presji? Serio?
Ciekawe, czy to strategy strategia Guskova, czy po prostu nie ufa temu terminowi. Może chce lepszej przygotowania.
Baraniewski ma ogromny potential potencjał, ale może lepiej, że czeka. Walka z Guskovem to poważny challenge wyzwanie.
A ja myślę, że to duża strata dla show. Walka z emocjonalnym backstory tłem — spadkobierca Błachowicza vs. rywal mistrza. UFC straciło okazję.
Guskov nie idzie na short notice krótkim terminie? Jasne. A jak sam był ready do walki z Jankiem? Hipokryzja.
Czy Iwo ma realne szanse w tej division kategorii? Tempo jest dobre, ale poziom rywalizacji rośnie.
To nie o tym, że Iwo nie pojedzie. To o tym, że Polak miał szansę, a system ją blocked zablokował.
Czy to nie pokazuje, jak ważna jest timing chwila w karierze? Jeden moment — i szansa ucieka.