Vinicius pozamiatał! Tak wygląda tabela La Liga po zwycięstwie Realu
Real Madryt pokonał Deportivo Alavés 2:1 w dramatycznym meczu u siebie, co zapala iskrę nadziei w wyścigu o tytuł La Liga. Zwycięstwo dla team z Bernabeu zapewniły gole Kyliana Mbappe i Viniciusa, przy czym decydujący moment należał do Brazylijczyka – z distance ponad 30 metrów. Po tej wygranej "Królewscy" zmniejszyli stratę do Barcelony do sześciu punktów, co przy kończącym się sezonie oznacza realną chance na rewanż.
Mecz nie był jednak łatwy. Choć Mbappe otworzył wynik już w 30. minucie, to jego strzał trafił w obrońcę i wpadł – szczęśliwy, ale ważny goal . W końcówce pierwszej połowy Real miał ogromną pressure , ale nie skorzystał: Eder Militao trafił w poprzeczkę, a po chwili opuścił boisko z kontuzją. Alavés zaś dwukrotnie uderzył w słupek, a Toni Martinez miał szansę na wyrównanie – jednak interwencja Andrija Łunina uratowała gospodarzy przed remisem.
Vinicius strzelił piękny winner -zwycięstwa w 50. minucie, co było jego dwunastym trafieniem w tym sezonie La Liga. To pierwszy gol od czasu meczu z Atletico Madryt, więc jego form znów budzi zaufanie. Tymczasem Eduardo Camavinga, który wszedł z ławki, został booed przez własnych kibiców – i to nie tylko po wejściu, ale też po stracie w niebezpiecznej sytuacji. Sygnał dla francuskiego pomocnika jest jasny: kibice tracą do niego trust .
Choć Real wygrał, na koniec meczu stadion wypełnił się boos kibiców. To nie tylko reakcja na Camavingę – to wyraz frustracji z całego sezonu. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów i bliskim wyjściu z rywalizacji w lidze, atmosfera w klubie jest napięta. Sezon bez trofeum byłby dla Realu prawdziwą kryzą, a media już piszą o możliwej rewolucji w drużynie latem 2026.
Vinicius wrócił do form formy i to w idealnym momencie – bez niego żadnej szansy na title race wyścig o tytuł.
Camavinga... po co w ogóle wchodził? Kibice mają rację – pressure presja rośnie, a on ją przegrywa.
Mbappe strzelił gol, ale to był szczęściarz. Vinicius zrobił wszystko sam – real impact naprawdę decydujący moment.
Gwizdy na koniec? Zasłużone. To nie jest win zwycięstwo, tylko przetrwanie. Bez Łunina i słupka – remis.
Sezon idzie jak po brzytwie. Jedna porażka – i koniec z championship mistrzostwem.
A co z Flickiem? Czy to już pewne, że on będzie nowym coach trenerem? Bo atmosfera wskazuje, że potrzebują zmiany.
Vinicius z taką distance odległości? To nie strzał, to art sztuka.
To nie ten Real. Brakuje dominance dominacji, brakuje confidence pewności. Czy to koniec epoki?