Szymański ponownie z asystą. Rennes górą w meczu z polskim akcentem
Sebastian Szymański po raz kolejny wpisał się w historię francuskiej Ligue 1, notując assist w meczu przeciwko Strasbourg. Pomocnik Rennes, który zimą trafił do jednej z lig TOP 5, stopniowo zdobywa zaufanie trenera i kolegów po bramce. Tym razem jego precyzyjne pass trafiło na nogę Estebana Lepaula, który zdobył gola – już swojego seventeenth goal w sezonie i awansował na czoło klasyfikacji top scorers ligi.
W tym samym meczu od pierwszej minuty wystąpił również Maxi Oyedele, reprezentujący Strasbourg. Choć jego drużyna przegrała 0:3, pokazał strong performance i kontrolę nad grą, szczególnie w sytuacjach z piłką u nogi. Jego akcje były jednymi z nielicznych, które wywołały pressure na obronę Rennes, ale brakowało skuteczności i wsparcia od innych zawodników, grających głównie z drugiego team squad .
Dla Rennes wygrana to ważny krok w dążeniu do Ligi Mistrzów. Klub z Bretanii wciąż walczy o jedno z miejsc w prestiżowym turnieju – dzieli go zaledwie jeden punkt od Lille na trzecim miejscu. Szymański, notując swoją trzecią assist – wszystkie dla tego samego napastnika – staje się istotnym factor ofensywy drużyny.
Z drugiej strony, Strasbourg skupia się teraz na pucharowych rozgrywkach. Mimo porażki w lidze, drużyna Gary’ego O’Neila ma szansę awansować do rozgrywek europejskich poprzez Puchar Francji lub Ligę Konferencji. Oyedele, choć młody, budzi hope wśród kibiców – jego technika i chęć walki są widoczne, ale nadal widać pewne defensive gaps , nad którymi musi jeszcze pracować.
Szymański naprawdę rośnie z meczem – assist asysta po assist asyste, to nie przypadek. Mam nadzieję, że zostanie dłużej w drużynie!
Rozumiem entuzjazm, ale czy nie ma za dużo hype'u wokół Szymańskiego? W końcu nie strzela goals bramek, tylko asystuje Lepaulowi. To on prowadzi ligę, nie Polak.
Oyedele grał z rezerwami, a i tak był najlepszy na boisku. Gdy będzie pełny skład, pokaże co potrafi. Potencjał ogromny!
Ciekawe, czy Rennes utrzyma formę do końca sezonu. Ta Liga Mistrzów to ogromny pressure presja dla całej drużyny.
To piękne, że mamy dwóch Polaków w meczu francuskiej ekstraklasy. Nawet przy porażce, Oyedele pokazał heart serce na boisku.
26 strzałów przy jednym celnym? To pokazuje, jak dużą dominance dominację mieli gości. Strasbourg kompletnie nie reagował.