Czy Spójnia odbije się w domu? Wszystko w piątym meczu
basketball z Stargardu mieli awans na wyciągnięcie ręki, ale nie potrafili go chwycić. PGE Spójnia, jeden z faworytów do awansu, przegrała kluczowy away mecz z Decką Pelplin 76:83 i teraz cała seria została zrównana 2:2. W ćwierćfinale play-off do trzech zwycięstw nikt nie może zabezpieczyć sobie miejsca w półfinale — decydujący będzie piąty mecz.
Przez trzy quarters wszystko wskazywało na triumf gości. Po 30 minutach white-blue prowadzili 65:53, mieli kontrolę nad game i wydawało się, że to tylko kwestia czasu, zanim zakończą serie. Ale ostatni kwadrans zmienił wszystko — players trenera Marka Popiołka stracili rytm, a rywale z Pelplina skorzystali na pełną.
Nie ma wątpliwości, że Stargardzianie odczuli presję momentu. Przewaga, która wydawała się bezpieczna, stopniowo ulotniła się pod naporem gospodarzy. Porażka nie wynikła z braku talentu, ale z mistakes w kluczowych sytuacjach — straty piłki, słabsza defense i problemy z rzutami z gry.
Wszystko zatem zależy od piątego, decydującego starcia. Mecz odbędzie się w środę w Stargardzie, gdzie atmosfera może okazać się kluczowa. Czy team uda się odbić po rozczarowaniu? Czy rivals wykorzystają impet zwrotu akcji? Cała seria zawisła na włosku.
Trudno patrzeć na taki załamanie po tak silnym meczu.
Wierzyliśmy do końca i się udało! To był nasz moment.
Trzeba pochwalić wytrwałość Pelplina, ale Spójnia musi popracować nad końcówkami.
Kibice w Stargardzie na pewno dadzą drużynie energy energię w środę.
Straty w ostatnim kwadransie były po prostu zabójcze. 12:28 to za dużo.
Piąty mecz będzie jak pojedynek na arenie — zero do zera.
Szansa się zrobiła, ale napięcie będzie nie do zniesienia.