Ostatni mecz o złoto: kto nie zmarnuje swojej szansy?
host miały przewagę w całym final Tauron Ligi — trzy poprzednie mecze wygrały właśnie zespoły grające u siebie. Tak więc, gdy match wrócił do hali Podpromie, atmosfera się rozgrzała. KS DevelopRes Rzeszów znów liczył na siłę własnego court , ale to go nie uratowało. Pomimo wyrównanego początku i emocjonujących wymian, przeciwnik — PGE Budowlani Łódź — okazał się nieco ostrzejszy w kluczowych momentach. Zwycięstwo 3:1 dało łodziankom nie tylko moralne wsparcie, ale i realną szansę na przedłużenie series .
championship Polski, które Rzeszów miał w zasięgu ręki, teraz znów jest na włos od decyzji. Każda z drużyn wygrała po dwa mecze — obie były najlepsze w sezonie zasadniczym, obie dominowały w fazie półfinalnej Tauron Pucharu Polski. Ale w finale nie ma miejsca na rutynę. Tutaj liczy się forma dnia, focus , i umiejętność wykorzystania mikroskopijnych błędów przeciwnika. W pierwszych dwóch setach panowała równowaga — 1:1 w meczu, 25:22, 27:25 — a emocje rosły z każdym punktem.
W trzecim secie łodzianki, poprowadzone przez Paulinę Damaske, zaczęły grać z nieco większą agresją. Choć Rzeszów próbował odpowiadać mocnymi atakiemi, to Łódź trzymała się swojego tempa. Po krótkim wyrównaniu, drużyna z Łodzi ponownie odskoczyła — 25:22. Kluczowe okazały się decydujące punkty, które łodzianki zdobywały z większą calm . W czwartym secie napięcie nie opadło, ale rytm należał do gości. victory 25:21 było efektem stabilnej gry i lepszej koordynacji — zwłaszcza w ataku, gdzie Rodica Buterez nie dawała szans defence .
Nagrodę MVP otrzymała leader drużyny, Alicja Grabka — jej organizacja gry i control nad tempem spotkania były nie do podważenia. Teraz wszystko stawiane na jeden rozstrzygający mecz. Piąty, ostatni pojedynek odbędzie się w Rzeszowie, w środę, o godzinie 20.00. Marzenie o złocie nie umrzeło — wręcz przeciwnie, clash nabiera pełni znaczenia. Kto wytrzyma presję? Kto nie zmarnuje swojej chance ?
Łódź gra z głową, nie tylko z rękami — Grabka to prawdziwa captain kapitan na boisku.
Nie wierzę, że przegraliśmy w trzecim secie po tym wyrównaniu… to był moment, który wszystko zmienił.
Ciekawe, ile razy Buterez atakowała z pozycji 4? Jej efektywność była kluczowa.
Paulina Damaske to nie tylko siła — to serce tej drużyny. Duma dla całej Łodzi.
MVP dla rozgrywającej? A może lepiej dla atakującej, która zdobyła najwięcej punktów?
Czy sędziowie nie przesadzili w wymianach w czwartym secie? Coś tam było nie tak z call decyzjami.
W Rzeszowie będzie piekło. Gdy halę wypełni 3000 ludzi, napięcie będzie jak przed wojną.