Ostatni aplauz: czy Salah pożegnał się z Anfield?
legenda Mohamed Salah mógł pożegnać się z Anfield w dramatyczny sposób — nie bramką, ale chwiejnym krokiem z boiska w 60. minucie. Kibice, aware , że to może być koniec ery, odprowadzili go applause . Wtedy jeszcze nikt nie znał szczegółów jego kontuzji, ale atmosfera niosła już nieuchronność pożegnania. Trzydzieści trzy lata, 440 meczów, 257 goli — cyfry same w sobie są epic podsumowaniem.
Oficjalnie klub nie potwierdził żadnych szczegółów, ale source medialne cytuje Hassana, który stwierdził: rehabilitation potrwa co najmniej cztery tygodnie. To oznacza, że Salah nie wystąpi w pozostałych trzech meczach Premier League — zarówno u siebie z Chelsea i Brentford, jak i na wyjeździe z Man United czy Aston Villą. contract wygasa w czerwcu, a brak deklaracji o extension mówi sama za siebie. Czy to koniec? Wszystko wskazuje na to, że tak.
Jednak nie jest to koniec drogi dla Salaha — przynajmniej nie całkowicie. Według medycznego szacunku, piłkarz powinien być gotowy na mistrzostwa świata. Egipt, który trafił do grupy G razem z Belgią, Iranem i Nową Zelandią, będzie liczyć na swojego captain . To szansa na przedstawienie się na międzynarodowym stage , nawet jeśli klubowa przygoda dobiega końca.
Transfer z Romy w 2017 roku wydaje się teraz odległą przeszłością, ale uruchomił coś więcej niż tylko sukces sportowy. To była dziedzictwo w formie goli, trofeów i wierności. Dwa wielkie trofea — Liga Mistrzów w 2019 i Premier League rok później — to tylko szczyt. Teraz, gdy chapter się zamyka, Anfield po raz ostatni widział, jak jego hero odchodzi z boiska pod burzliwą owację.
Nie mogę uwierzyć, że to koniec. Salah to icon ikona mojego dorastania jako kibica.
Cztery tygodnie rehabilitacji? To brzmi jak delikatne strain rozciągnięcie, ale nie ma oficjalnego potwierdzenia.
Nawet jeśli odchodzi, Mistrzostwa Świata to jego szansa na chwałę w barwach Egiptu.
257 goli w 440 meczach? To nie sportowiec, to machine maszyna.
Klub nie mówi nic. Brak oferty oznacza brak przyszłości. To prosta matematyka.
Pierwszy mecz po transferze z Romy… pamiętam, jakby to było wczoraj. Koniec jednej era epoki.