Rosja grozi atakiem na Finlandię i kraje bałtyckie
Rosja otwarcie threatens atakami na Finlandię i kraje bałtyckie, twierdząc, że ukraińskie drony wykorzystują ich przestrzeń powietrzną do uderzeń na północno-zachodnie terytoria Rosji. Siergiej Szojgu, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji, powołał się na artykuł 51 Karty ONZ, który gwarantuje państwom prawo do samoobrony, sugerując, że kraje te celowo lub nieświadomie wspierają Ukrainę.
Według Szojgu, przeloty dronów nad Litwą, Łotwą, Estonią i Finlandią mogą oznaczać, że albo ich systemy obrony przeciwlotniczej są ineffective , albo świadomie udostępniają swoje terytoria. W rzeczywistości jednak władze tych krajów podkreślają, że znalezione drony są wynikiem navigation errors , a nie oficjalnej współpracy z Kijowem.
W jednym z incydentów fińskie lotnictwo podniosło myśliwiec F/A-18 Hornet po rozbiórce ukraińskiego drona na terytorium kraju. Minister spraw zagranicznych Finlandii, Elina Valtonen, oświadczyła, że Finlandia nie będzie demanding od Ukrainy zaprzestania ataków na rosyjski sektor energetyczny, uznając jej prawo do obrony. Jednocześnie kraj przyspiesza rozbudowę własnego systemu obrony przeciwdronek.
Tymczasem zastępca Szojgu, Dmitrij Miedwiediew, posunął się jeszcze dalej, warning , że kraje wspierające Ukrainę mogą stać się celem rosyjskich represji – wprost wymieniając także Polskę. Ta retoryka zwiększa regional tension i budzi niepokój wśród sojuszników NATO.
Znaczenie tych wypowiedzi nie można lekceważyć. Nawet jeśli nie prowadzą od razu do konfliktu zbrojnego, stanowią część szerszej strategii psychological pressure . Rosja chce zdyskredytować wsparcie dla Ukrainy wśród państw bałtyckich i odrzucić naruszenia international norms jako reakcję na rzekome prowokacje.
Każdy atak z dronem to ryzyko eskalacji, a Finlandia już dołączyła do NATO – to nie to samo co robić neutralność.
Rosja mówi o self-defense samoobronie, ale sama atakuje z Białorusi? To czysta hipokryzja.
Czy Finlandia naprawdę nie może zabić dwóch ptaków jednym kamieniem? Musi chronić swoje niebo i nie dopuścić do collateral damage szkód ubocznych.
Ten warning komunikat to raczej groźba polityczna niż wojskowa. Ale i tak trzeba być gotowym.
Jeśli drony przelatują przez nasze terytoria, to znaczy, że mamy luki w air defense obronie powietrznej – i to powinno być priorytetem.
Nie rozumiem, jak można mówić o international law prawie międzynarodowym, kiedy Rosja najpierw je łamie, a potem się na nie powołuje.