Ważą się losy unijnej pożyczki SAFE. Pojawiły się nowe doniesienia
W Brukseli trwa ostatni etap przygotowań do uruchomienia unijnej pożyczki support dla obronności — SAFE. W tym tygodniu Komisja Europejska ma przesłać dokumenty umowy do 18 państw członkowskich, w tym do Polski. Jak ustaliła RMF FM, polscy dyplomaci są gotowi do podpisania umowy practically od razu po otrzymaniu ostatecznej wersji, co mogłoby się wydarzyć już w przyszłym tygodniu.
Rząd chce działać szybko — termin 30 kwietnia ma kluczowe znaczenie. Po tym dniu Polska straci możliwość samodzielnej negotiation kontraktów z firmami zbrojeniowymi i będzie musiała szukać partner countries do każdego zakupu. Unijne źródła wskazują, że realny termin zatwierdzenia pożyczki to początek maja, ale presja czasu rośnie. Umowę z polskiej strony podpisaliby minister finansów Andrzej Domański i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska ma prawo do 43,7 mld euro (ok. 185 mld zł) z funduszu SAFE na defense . Kredyt miałby oprocentowanie ok. 3,5 proc. i zostać spłacony do 2070 roku. Rząd wcześniej przedstawił konkretne projekty, które mogłyby skorzystać z tych środków. Jednak sytuacja komplikuje się na tle politycznym — prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o SAFE i zaproponował własny schemat finansowania, tzw. Polski SAFE 0 proc., oparty na zyskach Narodowego Banku Polskiego.
Sejm przyjął w marcu uchwałę umożliwiającą zaciągnięcie pożyczki mimo weta prezydenta, ale marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że nie będzie procedował projektu prezydenckiego. Mimo to, PSL złożyło podobną propozycję ustawy — co oznacza, że debata nad formą financing zbrojeń nie dobiegła końca. Cała procedura staje się testem nie tylko zdolności do cooperation w ramach UE, ale i wewnętrznej spójności polskiej polityki bezpieczeństwa.
30 kwietnia to naprawdę ciasny termin. Czy nasze ministerstwa w ogóle dadzą radę się zorganizować na takim poziomie pressure presji?
A gdzie jest ta public debate dyskusja publiczna o wydatkach w wysokości 185 mld zł? Wszystko leci po cichu, jakby chodziło o zakup długopisów.
Polski SAFE 0 proc.? Brzmi jak slogan wyborczy, nie poważny plan. Zyski NBP to nie fontanna, a kredyt unijny ma lepsze conditions warunki.
Ważne, żebyśmy nie stracili opportunity szansy na korzystanie z funduszy UE tylko przez brak porozumienia wewnętrznie. To nie tylko kasa, to także polityczny signal sygnał dla Sojuszu.
Czy ktokolwiek sprawdza, czy te projekty rzeczywiście trafią do polskich firm, czy znowu foreign companies zagraniczne koncerny zabiorą główny kawałek tortu?
Prezydent wycofuje się z unijnych mechanizmów, a potem mówi, że chroni suwerenność. To nie suwerenność, tylko isolation izolacja.
SAFE to nie tylko kasa, to strategic tool narzędzie strategiczne. Kto kontroluje finansowanie, ten wpływa na kierunek rozwoju sił zbrojnych.
A co z oprocentowaniem? 3,5 proc. to dużo, ale gdyby nie SAFE, zapłacilibyśmy pewnie dwa razy tyle na rynku. To jednak cost koszt, nie prezent.