Masło za złotówkę w dyskoncie to sprytny chwyt. Promocje mają drugie dno
Promocje na masło w dyskontach, które trudno sobie wyobrazić jeszcze kilka lat temu, to nie przypadek, a smart strategy handlowa. Co prawda konsument może kupić kostkę masła za zaledwie 99 groszy, ale za tą pozornie niską ceną kryje się bigger picture rynkowej gry. Sieci sklepowe nie liczą na zysk z samego masła, ale na to, że klient, przyciągnięty low price , kupi jeszcze inne, droższe produkty.
Ekspert Robert Biegaj z Shopfully Poland podkreśla, że takie ceny nie odzwierciedlają real cost produkcji. Do jednej kostki (200 g) potrzeba ok. 4,5 litra mleka, a koszt surowca to ponad 7 zł. Dodajmy przetworzenie, transport i marżę – i widać, że sprzedaż masła za złotówkę to stratna operacja. Ale dla sieci nie chodzi o jeden produkt, tylko o customer traffic , który zwiększa łączny obrót.
Dorota Grabarczyk z Polskiej Federacji Hodowców Bydła zwraca uwagę, że ta price war wpływa także na producentów. Niskie ceny detaliczne tworzą presję, by obniżać ceny skupu mleka, co może zagrozić rentowności rolników. To pokazuje, że market impact sięga dalej niż tylko poziom półki sklepowej.
Biedronka tłumaczy, że promocje są częścią polityki wspierania budżetów domowych. Według dyrektora kategorii Macieja Bystrzyckiego, klienci tej sieci zaoszczędzili w 2025 roku aż 17,3 mld zł dzięki specjalnym ofertom. Choć brzmi to jak public support , ekonomiści pytają, czy nie jest to raczej sales tactic ukryta pod charytatywnym pretekstem.
Spoko, oszczędzam na masle, a resztę i tak kupuję w normalnych cenach. Dla mnie to win zwycięstwo.
A kto zapłaci za to, że rolnik dostaje mniej za mleko? Ta pressure presja musi iść w dół.
Typowa strategia wabika – sprzedają jeden produkt tanio, by zarobić na innych.
Moja babcia mówiła: jak coś jest za tanio, to kto inny płaci. Widocznie teraz płacą producers producenti.
Ciekawe, czy te 17 mld zł oszczędności to rzeczywisty transfer, czy tylko perceived discount wydawana oszczędność.
Nie kombinujcie. Ja kupuję masło i idę. Nie wydaję więcej tylko dlatego, że jestem w sklepie. personal choice Decyzja osobista.
Za mleko płacą 1,80 zł/l, a masło sprzedają za cenę niższą niż koszt surowca. Gdzie tu sustainability trwałość?
Dobrze, że przynajmniej konsument ma chwilę relief ulgi w czasie wysokiej inflacji.