W tym mieście zapłacimy najwięcej za wynajem mieszkania. Został opublikowany nowy raport

W Polsce trwa cicha rewolucja na rynku wynajmu mieszkań, a nowy report przygotowany przez Otodom pokazuje wyraźny spadek prices w największych miastach. Od początku 2026 roku średnie stawki spadają o około 1 proc. miesięcznie, a aktualny przeciętny cost najmu wynosi 3,5 tys. zł. To sygnał, że rynek zaczyna się wyrównywać po latach dynamicznego wzrostu, choć różnice regionalne pozostają ogromne.

Najwyższe rent wciąż obserwujemy w Warszawie, gdzie średnio płaci się 4,8 tys. zł miesięcznie — o ponad 1,7 tys. zł więcej niż w Trójmieście, drugim w zestawieniu. To ogromna przepaść, która pokazuje, jak bardzo stolica dominuje rynek. Jednocześnie w sześciu z siedmiu największych miast — od Krakowa po Wrocław — notuje się korektę cen, co wskazuje na ogólnopolski trend, a nie lokalne zjawisko.

Zaskakującym ruchem jest sytuacja w Kielcach, gdzie mimo niskiego poziomu cen — zaledwie 2,1 tys. zł — odnotowano aż 2,4-proc. wzrost miesięczny. To najwyższa dynamika w kraju i jasny sygnał, że pewne mniejsze ośrodki zaczynają przyciągać uwagę inwestorów. Tymczasem w Łodzi stawki utrzymują się stabilnie na poziomie 2,3 tys. zł, bez wyraźnego ruchu w górę czy w dół.

Równolegle rośnie liczba ofert — na koniec marca notowano 25,4 tys. ogłoszeń, czyli o 4 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Wzrosty są szczególnie widoczne w Olsztynie, Rzeszowie i Bydgoszczy, co może oznaczać przesunięcie zainteresowania wynajmującymi poza tradycyjne metropolie. Spadki podaży w Gdańsku i Krakowie mogą zaś wskazywać na sytuację lokalnego nasycenia rynku.

Niezmiennie największym demand cieszą się mieszkania dwupokojowe o powierzchni ok. 40 m kw. To pokazuje, że rynek jest dobrze ugruntowany pod kątem preferencji najemców. Dla inwestorów oznacza to jedno: kluczowe staje się nie tylko location , ale także elastyczność w doborze formatu nieruchomości. Zmieniające się trendy to wyraźny sygnał dla market strategy zarówno deweloperów, jak i prywatnych właścicieli.

Reakcje 6

  • J
    Jarek85

    W końcu spadek cen, ale w Warszawie to wciąż insane — 4,8 tys. za byle kawalerkę? Ludzie wychodzą z miasta, bo nie da się tego wytrzymać.

  • A
    AniaR

    A może to dobry moment, by zainwestować w Kielce? Wzrost o 2,4% miesięcznie to growth , którego nie ma nikt inny. Ryzyko? Tak. Ale potencjał też.

  • M
    Mirek_z_GD

    W Gdańsku spadła liczba ofert o 10% — to nie przypadek. Ludzie nie chcą już płacić tych cen, a właściciele nie chcą obniżać. Zamrożony rynek.

  • P
    PawelJ

    Łódź się nie rusza? No cóż, może to i dobrze. Przynajmniej jest stabilność. Inni mają price war , a tu każdy wie, na czym jest.

  • K
    KasiaW

    A ja nadal szukam dwupokojowego za 3 tys. i nie znajduję. Więc o jakim spadku mówimy? Dane a rzeczywistość to czasem dwie różne rzeczy. Zaufanie publiczne w raporty maleje.

  • D
    Domownik

    40 m kw. to standard, ale czy to naprawdę wystarczy dla rodziny? Może trend zmieni się, gdy ludzie zaczną szukać więcej space za mniej pieniędzy.

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]