Pacjenci z rakiem prostaty i żołądka mają gorszy dostęp do leczenia

Mimo dodania 23 nowych terapii do list refundacyjnych, dostęp polskich pacjentów do innovative treatments przestał rosnąć. Wskaźnik Alivia Oncoindex, mierzący zgodność dostępności leków z aktualnymi wytycznymi medycznymi, spadł z 52 do 51 punktów. To wyraźny sygnał, że postęp naukowy w onkologii wyprzedza możliwości systemu. Nadal aż 70 procent terapii zalecanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO) jest niedostępnych albo dostępnych z unjustified restrictions w wiedzy medycznej.

Najtrudniej pacjentom z raka prostate – tam wskaźnik upadł z 92 do zaledwie 56 punktów. To skutek nowych wytycznych ESMO, które rozszerzyły standard leczenia o leki, które nie zostały jeszcze objęte refundacją. Podobnie sytuacja pogorszyła się w raku stomach (50 do 42 punktów) i raku jajnika. W tych przypadkach postęp naukowy poszerzył listę rekomendowanych terapii, ale system nie nadążył z ich dostępnością.

Nie brakuje jednak też dobrych wieści. W raku wątroby wskaźnik skoczył z 28 do 50 punktów dzięki refundacji nowoczesnej combination therapy w pierwszej linii leczenia. W raku płuca i oskrzeli dostęp poprawił się z 36 do 41 punktów dzięki nowym immunotherapies i terapiom celowanym. Również w raku piersi i chłoniakach nie-Hodgkina odnotowano pozytywne zmiany, co zostało uznane za ważny krok naprzód przez ekspertów z Polskiego Towarzystwa Hematologów.

Obawy budzi jednak sytuacja finansowa Narodowego Funduszu Zdrowia. Ministerstwo Zdrowia szacuje, że w 2026 roku może zabraknąć ponad 23 mld zł, a źródeł pokrycia tej luki nie wskazano. Brak planu finansowego i zawalone negocjacje ws. wynagrodzeń zwiększa financial pressure na system. Już teraz wprowadzono obniżki wycen diagnostyki, a rosną obawy, że kolejne oszczędności uderzą w dostęp do leczenia.

Jak podkreśla Joanna Frątczak-Kazana z Onkofundacji Alivia, decyzje o refundacji coraz częściej odwołują się nie tylko do skuteczności leków, ale też do budget impact . To oznacza, że dostęp do terapii kształtuje nie tylko medycyna, ale i sytuacja finansowa państwa. Pytanie już nie brzmi, czy pacjenci odczują deficyt – tylko jak bardzo. I niestety, wszystko wskazuje na to, że skutki będą widoczne w rzeczywistym dostępie do opieki.

Reakcje 6

  • A
    AniaZ

    Czy to znaczy, że nowe leki są dostępne tylko dla tych, którzy mogą sobie pozwolić na out-of-pocket payments ?

  • D
    DoktorNowak

    Spadek w raku prostaty to nie tylko brak refundacji – to opóźnienie w dostosowaniu się systemu do clinical guidelines . Pacjenci tracą czas.

  • M
    Marek_82

    70% terapii niedostępnych albo z ograniczeniami? To nie jest system opieki zdrowotnej, tylko medical lottery .

  • E
    Ewa_P

    A może najpierw trzeba uregulować kwestie wynagrodzeń lekarzy, zanim obcinamy dostęp do leków? Te cost-cutting measures biją w niewłaściwych.

  • J
    JacekS

    Wiem, co to znaczy czekać miesiącami na lek. Mój ojciec miał raka płuca. Każdy dzień zwłoki to higher risk .

  • Z
    ZdrowiePierwsze

    Dlaczego ministerstwo nie wykorzystało okazji, by wprowadzić trwały mechanizm dostosowywania reimbursement lists do postępu nauki?

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]