W przygranicznych rejonach Białorusi trwają prace nad budową dróg w kierunku Ukrainy
W przygranicznych rejonach Białorusi trwają intensywne prace nad budową nowych roads w kierunku terytorium Ukrainy. Według najnowszego raportu wywiadu, który przedstawiono prezydentowi Wołodymirowi Zełenskiemu, Rosja przygotowuje się do potencjalnej eskalacji, rozwijając również pozycje artillery i próbując przegrupować swoje siły. Te działania mogą mieć na celu uzupełnienie braków kadrowych w wojsku rosyjskim, co wskazuje na trwające trudności logistyczne i ludzkie po ponad dwóch latach konfliktu.
Zełenski podkreślił, że rosnąca aktywność na Białorusi nie jest przypadkowa. W jego ocenie, Rosja może ponownie próbować wciągnąć Mińsk w swoją wojnę jako proxy force . Prezydent Ukrainy poinformował, że zlecił skorzystanie z odpowiednich kanałów, aby przekazać białoruskiemu przywództwu wyraźny sygnał: Ukraina jest gotowa do obrony swojej sovereignty i terytorium. Wspomniał również o wydarzeniach w Wenezueli jako ostrzeżeniu dla Łukaszenki – każdy krok w stronę bezpośredniego zaangażowania może mieć poważne konsekwencje.
Sygnały te pojawiają się na tle zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej. Zełenski powtórzył swoje wcześniejsze ostrzeżenia, że konflikt na Bliskim Wschodzie stanowi obecnie dar dla Putina. Według niego, zaangażowanie USA w kryzys z Iranem może prowadzić do wyczerpywania się ich military reserves i systemów obronnych, w tym amerykańskich rakiet Patriot – kluczowych dla odpierania rosyjskich ataków balistycznych. Brak dostaw broni to realne risk dla dalszej obrony Ukrainy.
Tymczasem wiceszef ukraińskiego wywiadu wojskowego, Wadym Skibicki, stwierdził w rozmowie z "Financial Times", że Rosja planuje wiosenną ofensywę z celem zajęcia całego Donbasu do września. Jeśli te cele zostaną potwierdzone przez dalsze działania, Ukraina będzie musiała zmierzyć się z jednoczesnym pressure na północy, wschodzie i południu. Sytuacja na granicy z Białorusią nabiera więc charakteru strategicznego – nie chodzi już tylko o przekaz sygnałów, ale o fizyczne przygotowania do możliwego nowego frontu.
To nie są tylko manewry – budowa dróg to poważny investment inwestycja w infrastrukturę bojową. Gdy robi się drogę, to po to, by ją użyć.
A kto w końcu pilnuje granicy z Białorusią? Czy nasze jednostki są wystarczająco prepared przygotowane na atak z tamtego kierunku?
Zełenski ma rację – USA skupiają się na Iranie, a my zapłacimy price cenę. To nie jest polityka, tylko oczywisty rachunek sił.
Wenezuela jako przykład? To brzmi jak warning ostrzeżenie, ale czy Łukaszenko kiedykolwiek słuchał ostrzeżeń?
Rosja potrzebuje frontu północnego, bo utknęła na wschodzie. To nie jest surprise zaskoczenie, tylko logika wojenna.
A co z naszymi sojusznikami? Czy NATO naprawdę ocenia threat level poziom zagrożenia z białoruskiego kierunku na tyle poważnie?