Kwantowa wiosna w Europie. Creotech Quantum i inni w pogoni za amerykańską hossą

Debiut new company Creotech Quantum na GPW to nie tylko historyczny moment dla polskiej technology sector , ale także sygnał zmiany w europejskim podejściu do quantum technology . 17 kwietnia 2026 roku zapisało się w kronice giełdy jako dzień, w którym Polska dołączyła do wąskiego grona krajów z publicznie notowanym graczem w tej high-risk , ale obiecującym sektorze. Creotech Quantum powstał jako spin-off z Creotech Instruments S.A., by skupić się wyłącznie na budowie kluczowej infrastructure dla przyszłych komputerów kwantowych.

W przeciwieństwie do firm budujących same quantum processors , polska spółka koncentruje się na dostarczaniu specjalistycznej elektroniki, oprogramowania oraz innowacyjnych kamer do odczytu stanu kubitów — komponentów krytycznych dla działania tych systemów. Oferuje też gotowe urządzenia do bezpiecznej komunikacji oparte na zasadach mechaniki kwantowej (QKD) oraz dystrybuuje precision timing klasy atomowej. W praktyce staje się technology integrator dla całej branży.

W tle rośnie speculative market napędzany rekordowymi zyskami amerykańskich firm takich jak D-Wave Quantum czy IonQ, których akcje skoczyły o setki, a nawet ponad tysiąc procent. Europa długo pozostawała w tyle, ale sytuacja się zmienia: niemiecka Planqc, francuski Pasqal, fiński IQM czy szwajcarska TerraQuantum przygotowują wejście na giełdy, a market valuation niektórych firm przekracza miliard dolarów. Quantinuum, wynik połączenia brytyjskiego Cambridge Quantum Computing i działu kwantowego Honeywell, jest już wyceniany na 10 miliardów dolarów.

Za tym ruchem stoi masywne wsparcie publiczne — inicjatywa Quantum Flagship z budżetem 1 mld EUR oraz infrastrukturalny projekt EuroQCI, a państwa członkowskie dopłacają łącznie ponad 8 mld EUR do krajowych technology strategies . Niemcy i Francja są liderami, ale również Polska zaczęła opracowywać Politykę Rozwoju Technologii Kwantowych, choć na razie bez konkretnego funding .

Ekscytacja wiąże się jednak z high risk : Creotech Quantum wprost wskazuje w prospekcie emisyjnym na ogromne koszty badań i rozwoju, konkurencję globalnych gigantów oraz ryzyko przestarzenia w tempie błyskawicznego postępu. Choć potencjał technologii jest ogromny — od nowych leków po szybsze AI — jej praktyczne zastosowania są wciąż niepewne. Dla inwestorów o risk appetite , to może być szansa generacji. Dla reszty — przynajmniej na razie — warto obserwować z dystansem.

Reakcje 6

  • K
    KwantowyInwestor

    Skoro amerykańskie spółki rosną o ponad 1000%, to market opportunity w Europie jest realna. Ale czy nasze firmy dadzą radę konkurować z IBM czy Google?

  • F
    FizykZPoznania

    Fajnie, że rozwijamy krajową tech ecosystem , ale bez budżetu na strategię to tylko deklaracje. Gdzie są pieniądze?

  • G
    GiełdowySceptyk

    73% wzrostu w debiucie? To nie market performance , tylko gorączka. Patrzę na to jak na speculative bubble .

  • T
    TechPol

    Creotech nie buduje komputerów, ale dostarcza to, bez czego one nie działają. To jak być producentem precision components dla Tesla, zanim sami zaczną robić auta.

  • A
    AgnieszkaK

    Czy to nie jest po prostu hype cycle ? Najpierw sztuczna inteligencja, teraz kwanty. Kiedyś to wszystko spadnie na ziemię.

  • N
    NowyŚwiat

    Nawet jeśli komputery kwantowe nie zadziałają za 15 lat, to samo research effort może przynieść przełomowe odkrycia w innych dziedzinach.

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]