Kiedy polonez tańczy z wachlarzami: festiwal, który przekracza granice

W przestrzeni między rytmem a granicami, między ciałem a kulturą, rozpoczyna się VI Międzynarodowy Festiwal Teatrów dance w Poznaniu. Już 24 kwietnia, w siedzibie theatre , zapalą się światła na artystów z Japonii, Korei Południowej, Portugalii, Rumunii, Węgier i Polski. Festiwal, który od 2021 roku zadaje pytania o granice, tym razem eksploruje, czy podział między naturą a kulturą to rzeczywistość, czy tylko wytwór ludzkiego umysłu. Organizatorzy nie tylko prezentują spektakle — zapraszają do journey , która przekracza kontynenty i stereotypy.

Szczególnym akcentem tegorocznej edycji jest dialog z Azją. Tare Hirata, winner I nagrody na Sai Dance Festival w Tokio, SenTen oraz Bae Hyeon-woo — pojawią się w Polsce po raz pierwszy. Ich performensy, mimo wspólnego źródła w Japonii, biegną różnymi path artystycznymi. Z Korei Południowej przybywają m.in. perkusista Kang-san Lee i tancerka Melissa Minseong Seo, która na scenie i w workshop pokaże buchaechum i geommu — tańce z fan i z sword . To nie tylko prezentacja, ale także zaproszenie do współodkrywania.

Współczesny taniec Europy również weźmie głos. Rumuńscy choreographer w spektaklu "Toaca" ożywią folklor z groteskowymi mask i tradycyjnym instrumentem. Z Portugalii przybędzie "Something is resisting" w reżyserii Olgi Roriz — jednej z czołowych postaci contemporary tańca. Polskę reprezentuje m.in. Maciej Kuźmiński z "Four Seasons", stworzonym z zespołem z Węgier, oraz Gosia Mielech, która łączy praktykę GaGa z doświadczeniem międzynarodowym. Każdy występ to nie tylko forma, ale wypowiedź o tożsamości, przestrzeni i granicach, które możemy zakwestionować.

Kulminacją festiwalu, zgodnie z tradycją, będzie Narodowe Tańczenie poloneza 29 kwietnia — w Międzynarodowym Dniu Tańca. Ale od 2026 roku to wydarzenie nabierze nowego, międzykulturowego wymiaru. Artyści z Korei zainterpretują poloneza przez pryzmat swojej tradition i wrażliwości, tańcząc razem z mieszkańcami ulicy Taczaka i widzami PTT. Polonez, dotychczas kanoniczny lub improwizowany, stanie się przestrzenią celebration wspólnoty — nie tylko polskiej, ale global . To taniec jako język zrozumiały bez słów, ale pełen znaczeń.

Reakcje 6

  • T
    taniec_to_życie

    Cudowne, że workshop z tańcami koreańskimi są dostępne w Poznaniu – nie tylko spektakle, ale i możliwość nauki.

  • K
    krytyk22

    A czy naprawdę przekraczamy granice, czy tylko je eksponujemy? Czasem uczestnictwo to nie przełamanie, tylko scena.

  • A
    asia_pnz

    Melissa Minseong Seo w Polsce? To musi być coś wyjątkowego – jej practice scenicza jest głęboka i autentyczna.

  • S
    stary_poznaniak

    Polonez z wachlarzami? Ciekawe, jak to zabrzmi z perkusją koreańską. fusion czy chaos? Chętnie sprawdzę.

  • T
    teatr_na_ciele

    Festiwal rośnie nie tylko pod względem liczby uczestników, ale też intelektualnej wagi. To nie tylko taniec — to filozofia w ruchu.

  • G
    gość_z_ulicy

    Widziałem, jak tańczyli na Taczaka rok temu. To była radość, która spread po całej dzielnicy.

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]