Trzy kraje złożyły wniosek o zawieszenie współpracy UE z Izraelem
Trzy kraje — Hiszpania, Słowenia i Irlandia — oficjalnie wezwały do zawieszenia umowy stowarzyszeniowej między Unią Europejską a Izraelem, powołując się na pogarszającą się sytuację w zakresie human rights i naruszenia prawa międzynarodowego. Apel został zgłoszony podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu, gdzie hiszpański minister Jose Manuel Albares podkreślił, że UE musi działać jednomyślnie i nie może tolerować podwójnych standardów w polityce międzynarodowej.
Albares argumentował, że kontynuowanie normalnej współpracy handlowej i politycznej z Izraelem, mimo violence ze strony osadników, ekspansji illegal settlements na Zachodnim Brzegu i ostatnich ustaw antypalestyńskich, podważa credibility Unii na arenie światowej. — Jeśli tego nie zrobimy, stracimy naszą wiarygodność — oświadczył, dodając, że nie można krytykować Rosji za agresję na Ukrainie, a jednocześnie milczeć wobec działań Izraela.
Decyzja o pełnym zawieszeniu umowy wymaga jednomyślności wszystkich 27 państw członkowskich, co obecnie wydaje się niemożliwe. Jednak zawieszenie części trade agreement mogłoby zostać wprowadzone większością kwalifikowaną. To otwiera przestrzeń do częściowej reakcji, choć szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas stwierdziła, że na razie brakuje wystarczającego poparcia nawet na taką measure .
Kallas potwierdziła, że dyskusja będzie kontynuowana, co oznacza, że temat pozostaje aktywny na political agenda UE. Choć decyzja nie padła, presja ze strony trzech państw i rosnące napięcie w regionie mogą z czasem zmienić balance głosów. Sytuacja pokazuje, jak trudne staje się utrzymywanie spójnej linii wobec konfliktów na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza gdy własne values UE są postawione pod znakiem zapytania.
To nie tylko kwestia morality etyki, ale też politycznej consistency spójności. Jak można rozmawiać o prawie międzynarodowym, a potem go ignorować?
Czy to rzeczywiście zmieni coś w praktyce? Często takie apelu pozostają tylko symboliczne, a trade relations relacje handlowe płyną dalej.
Hiszpania i Irlandia robią to, co powinna zrobić cała UE. Nie możemy wspierać jednych w konflikcie, a drugich ignorować. To double standard podwójne standardy w czystej postaci.
Ciekawe, kiedy w końcu Unia zacznie działać jak jedna jednostka, a nie 27 osobnych governments rządów ciągnących w różne strony.
To dobrze, że się wreszcie o tym mówi, ale brakuje odwagi. Gdyby zawiesić część cooperation współpracy, to byłby realny signal sygnał.
A co z Palestyną? Czy ktoś naprawdę wierzy, że to przyniesie im ulgę, czy to tylko gra dla opinii public opinion publicznej?
Klasyczny przykład, jak international law prawo międzynarodowe jest stosowane wybiórczo. Nikt nie może być ponad prawem — ani Rosja, ani Izrael.
Nie chcę brzmieć sceptycznie, ale kto ma realny influence wpływ w tej sprawie? UE często mówi dużo, ale robi mało.