BMW oferuje nowe samochody typu "brand-shaper"
BMW planuje wprowadzić nową generację samochodów, które będą pełnić rolę brand-shaper — pojazdów zaprojektowanych nie tylko po to, by je sprzedawać, ale by definiować wizerunek firmy na lata do przodu. Te modele, często debiutujące na dużych targach takich jak CES czy IAA, nie są typowymi produktami seryjnymi, lecz vision vehicles , które pokazują, w którą stronę zmierza technologia i design.
Jak podkreślił Mike Reichelt, szef projektu Neue Klasse, kluczowe jest zaczynanie od core identity , a nie od marginalnych eksperymentów. "Najlepiej zacząć od środka marki, a nie od granic portfela" — powiedział, nawiązując do strategii, która kładzie nacisk na modele klasy średniej, gdzie największa jest sales volume . To właśnie tam nowa architektura elektryczna i technologia mają szansę na masowe wdrożenie.
W przeszłości BMW już wykorzystywało ten model: i3 i i8 były iconic models , które nie osiągnęły ogromnych liczby sprzedaży, ale miały ogromny wpływ na brand perception . Dziś firma idzie w odwrotnym kierunku — najpierw buduje masowy fundament technologiczny, a dopiero potem wprowadzi bardziej radykalne, image-defining pojazdy.
Te nowe samochody z halo effect nie pojawią się od razu. BMW najpierw stawia na rozwój głównego portfolio, by zapewnić stabilność i skalowalność. Dopiero później, kiedy nowa platforma zostanie utrwalona, firma ukaże bardziej odważne projekty — nie jako fantazje, ale jako realne, choć limited production , dostępne dla wybranych klientów.
Ciekawe, jak bardzo halo cars samochody z aureolą wpływają na sprzedaż zwykłych modeli. Czy naprawdę przyciągają uwagę, czy to tylko pokaz dla fanów?
Strategia zaczynania od volume segment segmentu wolumenowego ma sens — bez sprzedaży nie ma pieniędzy na innowacje. Ale czy to nie zabije ducha eksperymentu?
Pamiętam, jak i8 wydawało się czymś z przyszłości. Teraz BMW robi wszystko odwrotnie — najpierw praktyka, potem dream cars marzenia.
To typowy ruch biznesowy: najpierw skalujesz technology platform platformę technologiczną, potem ją promujesz. Nie idzie się z jajkiem do kury.
A czy te brand-shaping vehicles kształtujące markę pojazdy będą naprawdę dostępne, czy to tylko chwyt marketingowy?
BMW robi krok w stronę racjonalności. Ale mam nadzieję, że nie stracą emotional appeal emocjonalnego uroku, który ich wyróżniał.