Bezpieczna przystań czy kocioł politycznych sporów?
Polska rośnie — nie tylko na papierze, ale w umysłach niemieckich inwestorów, którzy coraz częściej nazywają ją safe przystanią. Według ankiety niemieckich izb handlu zagranicznych, Polska zajmuje miejsce zaraz po Litwie jako najbardziej atrakcyjny kraj w Europie Środkowej i Wschodniej do inwestowania. economy rozwija się smoothly , a obroty handlowe z Niemcami osiągnęły 180 mld euro — wzrost o 5,7 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. To sukces, który nie umyka uwadze analityków: PKB Polski to już 81 proc. średniej unijnej, a growth zeszłoroczny wyniósł 3,6 proc., z prognozą powtórzenia się podobnego wyniku w bieżącym roku.
Dla niemieckich firm średniej wielkości, zwłaszcza w czasach geopolitycznych niepewności, Polska oferuje stabilność. business szukają tu oparcia, a aż ponad jedna trzecia planuje rozszerzenie investment z powodu napięć na arenie międzynarodowej. Nowoczesna infrastruktura, duży rynek wewnętrzny i dobrze wykształceni pracownicy to atuty, które nie omija również inwestorów z zewnątrz — jak austriacki Erste Group, który wkroczył na polski rynek, kupując za 7 mld euro 49 proc. akcji Santander Bank Polska. market rośnie, ale nie równomiernie: inwestycje lokalne są zaskakująco skąpe.
Wewnętrzna pogoń za rozwojem wydaje się uśpiona. Według Erste Group, firmy prywatne w Polsce inwestują zaledwie 9 proc. PKB — o połowę mniej niż w Czechach czy na Węgrzech. Ten brak confidence wśród lokalnych graczy prowadzi do zbyt dużego obciążenia sektora publicznego, co skutkuje deficytem budżetowym na poziomie 7,3 proc. — drugim najwyższym w UE. public inwestycje dominują, ale nawet one idą z opóźnieniem: z Krajowego Planu Odbudowy UE, który kończy się w tym roku, do lutego wydano tylko 40 proc. środków. spending idą zbyt wolno, a rynek potrzebuje impulsu.
Nie tylko finanse są słabe. Ekspertów z Coface niepokoi rosnąca konkurencja, rising koszty pracy, spadające marże i pogarszająca się payment — teraz średnio 53 dni na uregulowanie rachunku. Liczba upadłości firm sięgnęła rekordowych 6566. A nad wszystkim unosi się cień niepewności politycznej: spór między prezydentem a rządem Donalda Tuska blokuje kluczowe reform , w tym nominacje sędziów. political to największy problem wskazany przez 64,1 proc. niemieckich firm jako bariera inwestycyjna.
Choć MFW prognozuje, że Polska zajmie 20. miejsce na liście największych gospodarek świata — wyprzedzając Szwajcarię — to droga do tego celu nie jest gładka. Luźna polityka fiskalna, opóźnione wydatki z funduszy unijnych i brak konsensu politycznego mogą spowolnić impuls gospodarczy. Jak pisze Andreas Mihm w "FAZ": niestabilność utrzyma się co najmniej do wyborów parlamentarnych. future jest obiecująca, ale niepewna — a inwestorzy patrzą nie tylko na liczby, lecz na klimat.
Ciekawe, że Niemcy widzą Polskę jako przystań, a my ciągle mamy wrażenie, że wszystko się sypie.
9% PKB na inwestycje to tragedia. Gdzie jest zaufanie do własnego rynku?
A może to nie brak zaufania, tylko brak dostępnych kredytów na korzystnych warunkach?
Ten spór prezydenta z rządem to naprawdę headache ból głowy dla rzeczywistej gospodarki.
Wolne wypłacanie funduszy UE to klasyczny polski styl — panika przed końcem terminu.
3,6% wzrostu to dużo, ale bez reformy sędziowskiej inwestorzy będą się hesitate wahać.
Erste Group zapłaciło 7 mld euro za 49% akcji? To poważny sygnał ufności.
A ja myślałam, że to Niemcy są stabilni — a tu patrzą na nas jak na kotwicę w burzy.