Wyższa decyzja o dłuższej służbie samolotów A-10C Thunderbolt II
20 kwietnia sekretarz Sił Powietrznych USA poinformował o decyzji o extension służby samolotów szturmowych A-10C Thunderbolt II, po konsultacjach z sekretarzem obrony. Ta niespodziewana zmiana policy oznacza, że trzy eskadry — dwie w Moody i jedna w Whiteman — będą dalej operować tymi maszynami aż do końca 2030 roku. Wcześniej planowano stopniowe wycofanie całej floty, co budziło concern wśród dowódców i załóg, które od lat opowiadają się za utrzymaniem A-10C ze względu na jego niezastąpioną rolę w bezpośrednim support naziemnym.
Decyzja może być skutkiem pozytywnych ocen z ostatnich operacji, w tym kampanii w Iranie, gdzie A-10C wykazywał wysoką effectiveness w atakach na pozycje proirańskich bojówek w Iraku. Samolot brał również udział w zabezpieczeniu śmigłowców CSAR podczas misji poszukiwania i ratowania załogi zestrzelonego F-15E Strike Eagle. Choć Amerykanie stracili dwa A-10C, obaj piloci safely się katapultowali i zostali odnalezieni — fakt, który podkreśla wartość systemu rescue i niezawodność konstrukcji.
Technicznie, część floty dysponuje jeszcze wystarczającym service life technicznym, by latać przez kolejne lata. Eksploatowane maszyny, pomimo wieku, są systematycznie modernizowane, a ich prostota i odporność czynią je trudnym do zastąpienia w trudnych warunkach walki. Opinia publiczna od lat śledzi losy A-10C, uważanego za legendarny symbol skutecznego lotnictwa bliskiego wsparcia — maszynę, która przetrwała wiele prób wycofania dzięki realnym performance na polu walki.
To wydłużenie może również wysłać signal strategiczny w stronę sojuszników i przeciwników: USA nie rezygnują z możliwości prowadzenia intensywnych operacji naziemnych, nawet w erze nowoczesnych myśliwców i drones . A-10C, z jego charakterystycznym działem GAU-8 i zdolnością do długotrwałego krążenia nad polem walki, wciąż oferuje coś, czego inne platformy nie potrafią — bezpośredni, reliable kontakt z żołnierzem na ziemi.
Ciekawe, ile to będzie kosztować — maintenance konserwacja tak starych maszyn musi być droga.
Wreszcie zdrowy rozsądek. Ktoś w Pentagonie w końcu posłuchał tych, którzy latają i see widzą, co działa na polu walki.
Sygnał dla Rosji i Iranu: USA wciąż mają lethal śmiertelną broń bliskiego zasięgu i nie boją się jej używać.
A-10 to nie tylko maszyna — to symbol. Jego odporność na uszkodzenia to legenda.
Czy to nie pokazuje, że new technology nowa technologia nie zawsze zastępuje to, co sprawdzone?
Ktoś wie, czy to wpłynie na budget budżet modernizacji Sił Zbrojnych? Może zabrać fundusze od innych projektów?
To nie tylko decyzja techniczna — to strategic choice strategiczny wybór w kontekście Bliskiego Wschodu i Ukrainy.