Kto płaci za nieprawidłowości? NFZ kontra szpitale o kolejki i diagnostykę

changes w finansowaniu badań diagnostycznych przez NFZ wywołały falę criticism ze strony lekarzy i polityków, którzy obawiają się pogorszenia dostępu do podstawowych procedur medycznych. Od 1 kwietnia Fundusz pokrywa jedynie 60 procent kosztów za gastroskopię i kolonoskopię oraz 50 procent za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonywane ponad limit umowny. Choć początkowo planowano ograniczyć dotacje do 40 procent, to i tak obecne reduction budzą gwałtowne reakcje. Placówki medyczne zgłaszają wyczerpanie kontraktów i ograniczają przyjmowanie pacjentów, co może skutkować dłuższymi queues i opóźnieniami w diagnostyce.

Lekarze mówią wprost: brak badań oznacza brak income . Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, podkreślał, że financial konsekwencje mogą dotknąć nie tylko placówki, ale przede wszystkim pacjentów. Jeden ze szpitali poinformował o wzroście kolejki do tomografii komputerowej o 34 procent, a do rezonansu magnetycznego — o 27 procent. Inne ośrodki próbują utrzymać dostępność usług, pokrywając losses z własnych środków. Według Kosikowskiego, obecne podejście to „ukaranie wszystkich pacjentów kolejkami za działania podmiotów” — czyli forma zbiorowej odpowiedzialności za nieprawidłowości jednostkowe.

Tymczasem NFZ kontratakuje, wskazując na rzeczywiste nieprawidłowości w organizacji badań. W odpowiedzi na krytykę opublikowano wyniki kontroli dotyczącej rezonansów kręgosłupa: w 8,2 tys. z 12 tys. przebadanych przypadków stwierdzono błędy. „W praktyce to badanie powinno być wykonane raz, na podstawie jednego skierowania”, podkreśla Fundusz. Zamiast tego pacjenci byli scheduled kilkukrotnie, co prowadziło do niepotrzebnego obciążenia systemu. Takie praktyki mogły zawyżać koszty o ponad 1 mln zł przy 4,9 mln zł wydatków na kontrolowane badania — co oznacza, że aż 68 procent przypadków miało cechy nadużyć.

Sytuacja ujawnia głębszy napięć między potrzebą ograniczania waste a realnym dostępem do opieki zdrowotnej. Z jednej strony — system musi chronić środki ubezpieczonych przed nadmiernymi i nieuzasadnionymi wydatkami; z drugiej — pacjenci nie powinni płacić price za błędy systemowe. Kosikowski sugeruje, by nie rozliczać przypadków z nieprawidłowościami, zamiast wprowadzać ogólne cięcia. Pytanie brzmi: czy kontrola nad nadużyciami musi iść w parze z ograniczeniem dostępu dla wszystkich, czy da się znaleźć balance między odpowiedzialnością a dostępnością?

Spór nie dotyczy tylko pieniędzy, ale też zaufania — zarówno do instytucji, jak i do siebie nawzajem. Gdy jedne placówki nadużywają systemu, inne, uczciwe, tracą środki i muszą ograniczać services . Z kolei pacjenci tracą czas i zdrowie, czekając na diagnostykę. NFZ mówi o odkryciu nieprawidłowości, ale krytycy widzą w tym usprawiedliwienie dla karnych działań wobec całego systemu. Pytanie, czy kolejne controls dadzą nową jakość opieki — czy tylko nowe powody do oburzenia.

Reakcje 8

  • Z
    Zdrowy_Rozsądek

    Czy naprawdę trzeba było karcić całą branżę za winy garstki? To jakby podatnicy płacili za ułomności systemu.

  • M
    MedTech_2024

    W końcu ktoś zaczął analizować efficiency badań. Ale jak to zwykle bywa — system karze uczciwych.

  • J
    Jarek_z_Lodzi

    U mnie w szpitalu odwołali 30 proc. badań. To nie są tylko liczby — to ludzie z bólem brzucha i guzami w oczekiwaniu.

  • P
    Pacjentka_58

    Czekałam 3 miesiące na rezonans. Teraz nagle mówią, że termin się zmienia... Kto za to zapłaci — mój stress ?

  • E
    Ewa_Bielska

    Dobrze, że kontrolują nadużycia, ale nie można leczyć jednej choroby, chorobiąc cały organizm.

  • R
    Rafał_M

    NFZ mówi o 68 proc. nieprawidłowości — to dużo, ale czy to znaczy, że 32 proc. było w porządku? Chciałbym zobaczyć te dane.

  • D
    Doktor_L

    Jako lekarz widzę, że presja finansowa zaburza decyzje kliniczne. To dangerous dla jakości opieki.

  • A
    Ania_K

    Niech już ktoś w końcu zrobi coś mądrego. Te ciągłe changes paraliżują system.

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]