Ojciec Viki Gabor w areszcie czekał na rozprawę. W tle zarzuty o udział w zorganizowanej grupie przestępczej
W czerwcu ubiegłego roku father Viki Gabor trafił do arrest , a jego sprawą zajęły się media na całym country . Choć sama piosenkarka od początku zachowuje milczenie publiczne, fakty z aktu oskarżenia, do których dotarł "Super Express", rzucają poważne światło na działalność Dariusza G. Jak podaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, mężczyzna miał pełnić kluczową rolę w zorganizowanej criminal group , specjalizującej się w oszustwach typu "na policjanta".
Według śledczych, Dariusz G. działał jako logistics – łączył działania callers z osobami odpowiadającymi za odbiór pieniędzy, tzw. collectors . Na jego barkach spoczywały serious charges , w tym udział w oszustwie i usiłowanie oszustwa. Groziło mu nawet osiem lat pozbawienia wolności. Sprawa osiągnęła kulminację 21 kwietnia, gdy podczas trial postanowił poddać się karze, co pozwoliło mu opuścić areszt po dziesięciu miesiącach.
To nie pierwszy raz, gdy ojciec gwiazdy pojawia się w legal trouble . Już w czerwcu 2024 roku media relacjonowały incydent na ulicach Warszawy, w którym – według relacji drugiej strony – Dariusz G. miał zachować się aggressively : krzyczał, groził i uszkadzał samochód. Jego wersja zdarzenia różni się diametralnie – twierdzi, że to on i córka zostali zaatakowani. Sprawa wtedy również trafiła na public stage , wywołując dyskusję w sieci.
Viki Gabor, mimo ogólnej nieobecności medialnej w tej sprawie, kilka dni po aresztowaniu ojca opublikowała na Instagramie krótkie oświadczenie. Nie wprost odniosła się do accusations , podkreślając jedynie, że trudne chwile przechodzą przez każdą rodzinę. Taki gest został odebrany przez wielu fanów jako próba zachowania dignity i ochrony prywatności w obliczu medialnego pressure .
Sprawa budzi mieszane reactions w środowisku show-biznesu. Choć część osób wyraża support dla młodej artystki, inni zastanawiają się, jak dalece wpływ rodzica może wpłynąć na jej public image . W branży mówi się też o potencjalnych konsekwencjach dla jej career , zwłaszcza w kontekście nadchodzących projektów zagranicznych.
Trudno mi oceniać ojca, ale Viki zasługuje na spokój. Tyle lat w branży, a teraz ten drama dramat wokół rodziny.
Metoda "na policjanta" to poważna scam oszustwo, ale czy córka powinna za to płacić wizerunkowo?
Poddanie się karze to często strategy strategia, żeby uniknąć dłuższego wyroku. Ciekawe, co dalej.
Czy oni naprawdę wierzą, że ludzie wierzą w "policjantów" przez telefon? To absurd, a jednak działa.
Viki nie komentuje – to jej wybór. Uważam, że to dignity dostojne i rozsądne.
Logistyka w grupie przestępczej? Brzmi jak z filmu. Ale tragedia dla family rodziny.
A co z matką? Cały czas milczy. To dziwne, że nikt nie pyta o jej role rolę.
10 miesięcy w areszcie to dużo. Nawet jeśli jest winny, to też człowiek. Sprawiedliwość powinna być twarda, ale nie bez serca.