Michał Wiśniewski ujawnia kulisy walki z chorobą. "Robiłem sztuczne paznokcie jak kobieta"
Michał Wiśniewski w programie morning show otworzył się jak rzadko wcześniej — opowiedział o ciężkiej battle z łuszczycą, chorobą, która nie tylko rani skórę, ale też godzi w dignity . W wywiadzie z dermatologiem Witoldem Owczarkiem muzyk wyznał, że przez lata ukrywał zniszczone nails , bo ich wygląd budził wstyd. — Wyglądało to po prostu no niefajnie. Chciałem powiedzieć obrzydliwie — przyznał, przypominając czasy prowadzenia programu z Agatą Młynarską.
Początkowo Wiśniewski sądził, że zmiany na skórze to skutek scenicznych performances — ślady po kostiumach, obcierania, urazy. Ale objawy się nasilały. Łuszczyca zaatakowała nie tylko kolana i łokcie, ale i hands , co było szczególnie bolesne w pracy publicznej. — Robiłem sztuczne paznokcie jak kobieta albo chowałem je — mówił. Jego honesty może pomóc tysiącom Polaków, którzy wstydzą się tej niezakaźnej, ale visible choroby.
Dzięki nowoczesnemu treatment — lekom biologicznym — sytuacja się zmieniła. Teraz muzyk podaje sobie zastrzyk co dwa tygodnie i czuje się pod kontrolą. — Raz na miesiąc trzeba się zgłosić. Robić tylko badanie krwi raz na sześć miesięcy — opisał. Lekarstwo jest refundowane, ale wiele osób o tym nie wie. Wiśniewski podkreślił importance wizyty u dermatologa i regularnej monitoring stanu zdrowia.
Jego historia to nie tylko osobiste update , ale także sygnał dla społeczeństwa. Gwiazdy często maskują problemy zdrowotne, ale właśnie taka public disclosure może zwiększyć awareness i zredukować stigma . Wiśniewski nie tylko wraca do formy — pomaga innym odzyskać confidence .
To ważne, że to mówi. Moja żona ma łuszczycę i też wstydzi się pokazywać ręce. Widzieć, że nawet celebrity gwiazda to przeżywa, pomaga.
Robił sztuczne paznokcie? To dopiero honesty odwaga. Tyle osób chce wyglądać perfekcyjnie, a on pokazuje, jak było naprawdę.
Leki biologiczne to ogromny advance postęp, ale wciąż za mało osób trafia na specjalistę. Większość myśli, że to tylko 'gorączka' lub alergia.
A ja nie wiedziałam, że to refundowane. Może warto zrobić campaign kampanię podobną do tej z mammografią?
Ciekawe, czy to zmieni perception postrzeganie chorób skóry. Wciąż wiele osób myśli, że to coś zakaźnego.
To nie jest tylko kwestia wyglądu, ale mental burden obciążenia psychicznego. Widzę to u znajomego — schorzenie niszczy self-esteem samoocenę.
A czy leczenie ma long-term effect długotrwały efekt, czy to tylko chwilowa ulga?
Dzięki, że to poruszył. U nas w rodzinie nikt nie mówi o takich rzeczach. A tu — open talk otwarta rozmowa w porannym programie. To zmienia klimat.