Rada Karola Nawrockiego pod dostrzeganiem ekspertów. Słychać o dezinformacji
Rada Nowych Mediów powołana przez prezydenta Karola Nawrockiego szybko trafiła pod public scrutiny i mediów. Spośród 27 członków, wśród których znaleźli się znani prawicowi publicyści i twórcy treści online, wielu budzi serious doubts co do rzetelności i motywacji. Sytuacja wywołała falę krytyki, zwłaszcza że niektórzy doradcy mieli na swoim koncie kontrowersyjne claims , które graniczą z dezinformacją.
Do krytyków należy Juliusz Braun, były prezes TVP, który zwraca uwagę na niepokojące resemblance do Rady Mediów Narodowych z czasów wczesnych rządów PiS. Podkreśla, że nowa Rada nie ma żadnego legal basis i pełni rolę jedynie advisory group . Jego zdaniem jednak nazwa może być celową misinformation , mającą na celu nadać instytucji pozory oficjalnej władzy.
Prof. Maciej Mrozowski dodaje, że inicjatywa ma charakter polityczny i służy promowaniu specific worldview , ściśle powiązanej z partią rządzącą. Przytacza przykład Węgier, gdzie mimo pełnej kontroli nad tradycyjnymi mediami, premier Orban poniósł crushing defeat wyborczą. To, według niego, pokazuje, że dziś wpływ na opinię publiczną rośnie w sieci, a nie tylko w telewizji.
Zdaniem prof. Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej Rada wygląda na próbę legitimization skompromitowanych postaci w kluczowym obszarze mediów. Tymczasem Kancelaria Prezydenta podkreśla, że Rada ma diagnozować stan mediów, oceniać ich wpływ na społeczeństwo oraz proponować systemowe rozwiązania. Wśród celów — walka z emerging threats związanymi z rozwojem sztucznej inteligencji i technologii.
To nie jest Rada, to jest echo chamber kameralna grupa jednomyślności. Jak można brać to poważnie?
Czyli prezydent powołuje radę bez prawa, ale z dużym political impact wpływem — typowy ruch.
A gdzie są eksperci od mediów społecznościowych, a gdzie osoby poza obozem rządzącym? To one-sided jednostronny wybór.
Świetnie, kolejna instytucja z nazwą brzmiącą oficjalnie, ale bez real power prawdziwej władzy.
Jeśli mają analizować dezinformację, to niech zaczną od members członków własnej Rady.
Czy to ma służyć jakości dyskusji, czy tylko political strategy strategii politycznej?