Co może się wkrótce wydarzyć z Marcinem Romanowskim? Prawnik mówi otwarcie
Po porażce Viktora Orbana na Węgrzech sytuacja polityczna dwóch byłych polityków PiS — Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry — może ulec dramatic change . Oboje otrzymali azyl polityczny na Węgrzech, ale nowy rząd Petera Magyara zapowiada koniec ochrony dla osób powiązanych z poprzednią władzą w Polsce. Według prawnika dr hab. Piotra Milika, po loss statusu azylanta, procedura Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) powinna zostać triggered .
— Po ewentualnym uchyleniu azylu, Marcin Romanowski traci ochronę i powinien zostać wydany Polsce — mówi Milik. ENA jest już aktywny w jego sprawie, co zwiększa legal risk szybkiego aresztowania. W przypadku Ziobry sytuacja jest inna — decyzja o ENA nie została jeszcze podjęta, więc jego los pozostaje bardziej uncertain . To kluczowa różnica, która może przesądzić o ich dalszych losach.
Nowa ustawę przyjęta przez Orbana na końcu 2025 roku blokuje wydawanie osób posiadających status uchodźcy, nawet jeśli są objęte ENA. — Nie znam szczegółów tej ustawy, ale jeśli nowy rząd ją cofnie, może zadziałać zasada acquired rights — podkreśla prawnik. Oznacza to, że osoba może skorzystać z korzystniejszego stanu prawnego, nawet po zmianie przepisów. To daje Romanowskiemu pewien margines, ale tylko na czas.
W praktyce, jeśli azyl zostanie uchylony, możliwe są trzy ścieżki: wykonanie ENA, zwykła procedura ekstradycyjna lub expulsion z terytorium kraju. — Węgierski sąd musi ocenić, czy ekstradycja jest dopuszczalna. W przypadku wydalenia decyzja opiera się na prawie internal — wyjaśnia Milik. To oznacza, że decyzja zależy nie tylko od europejskich przepisów, ale też od politycznej will nowych władz w Budapeszcie.
Prokuratura zarzuca Romanowskiemu udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz rigging konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych, miał on wpływać na wybór beneficjentów i dopuszczać do wygrania niekwalifikowanych podmiotów. Razem z innymi, miał przywłaszczyć ponad 107 milionów złotych. Polityk denies wszystkim zarzutom, nazywając je polityczną zemstą.
Ciekawe, czy Węgry rzeczywiście wydadzą go Polsce, czy to zostanie political chess grą polityczną bez realnych konsekwencji.
To nie jest tylko kwestia prawa, ale public trust zaufania publicznego — ludzie chcą widzieć, że nikt nie stoi nad prawem.
A co z naszymi władzami? Czy one naprawdę chcą tego wydania, czy to tylko show pokaz dla opinii publicznej?
Za dużo delay opóźnień w sprawiedliwości. Gdyby to ruszyło szybciej, może nie uciekłby w ogóle.
Zastanawiam się, czy legal battle walka prawna przed sądem w UE mogłaby zatrzymać to wydanie.
Nie zapominajmy, że azyl to nie farsa — jeśli ktoś się boi prześladowań, to ma prawo szukać ochrony. Pytanie, czy ten fear strach jest realny, czy tylko pretekstem.