Unia przegrywa mecz. Ale ma szansę na rewanż?
W centrum discussion w research w Waszyngtonie padło trudne stwierdzenie: Europa ma siłę instytucjonalną, ale brakuje jej economic i military . Isabel Schnabel z Europejskiego Banku Centralnego nie ukrywa — mimo kryzysów, pandemii i wojen, strefa euro stoi na stable fundamentach. Inflacja wróciła do celu bez recesji, bezrobocie jest niskie, a financial przetrwała szok podniesienia stóp o 450 punktów. Ale to nie wystarcza. Europa przegrywa wyścig innowacji z USA i Chinami, a produktywność wciąż pozostaje w tyle.
Dlaczego więc coraz więcej krajów chce wejść pod europejski dach? Islandia i opozycja w Norwegii rozważają przystąpienie, Szwecja i Dania debatują o adopting , a zwycięzca wyborów na Węgrzech deklaruje chęć dołączenia. Odpowiedź może leżeć w security , jakie daje solidna architektura instytucjonalna. Jak mówi Schnabel, nawet w czasach kryzysów — jak wojna na Bliskim Wschodzie czy francuski budget — rynki pokazują dyscyplinę, a spready obligacji szybko wracają do normy. To dowód, że zaufanie do systemu istnieje. Ale czy europejski dach jest wystarczająco strong , by wytrzymać większe wyzwania?
Ekonomiści jak Olivier Blanchard i Ángel Ubide wskazują na lukę: brak safe w euro. Inwestorzy nie mogą invest w euro, bo nie ma jednolitych europejskich obligacji. Zamiast tego, europejskie instytucje rely na amerykańskich papierach. Propozycja? W ciągu pięciu lat zastąpić 25 proc. krajowego długu wspólnej emisją o wartości 5 bilionów euro. To dałoby płynność, obniżyłoby costs i dało euro szansę bycia walutą globalną. Oszczędności dla gospodarki? Do 25 miliardów rocznie.
Ale są przeciwwagi. Schnabel ostrzega przed hazardem moralnym — jeśli kraje będą liczyć na wspólne zabezpieczenie, mogą tracić discipline w zarządzaniu finansami. Potrzebny byłby transfer kompetencji i dochodów na poziom unijny. A to polityczna mina. Ubide odpowiada: jeśli nie ufamy sobie, by stworzyć wspólny dług, to jak możemy liczyć na global ? Właśnie teraz, gdy dolar słabnie, a USA mają rosnący dług, Europa ma chance — ale tylko jeśli działa. Teraz — jak mówi — trzeba przejść z obrony do ofensywy, by nie przegapić momentu, który może nie wrócić.
W tle brzmi pytanie: czy Europa to tylko pojęcie geograficzne, czy projekt wartości, instytucji i shared ? Kanada rozważa dołączenie do europejskiego programu SAFE — nie przestrzeni geograficznej, ale systemu ochrony. To symboliczne: chęć wejścia pod dach Unii nie wynika z sąsiedztwa, ale z stability , jaką on oferuje. I może właśnie to — nie siła wojskowa czy PKB — jest jej największą aktywą: przestrzeń, gdzie rules są trzymane, a zaufanie budowane latami.
Jeśli mamy być serious poważni globalnie, to musimy mieć wspólny dług. Inaczej euro zawsze będzie drugorzędną walutą.
A kto zapłaci? Zawsze to samo — kraje oszczędne będą finansować leniwy południowy kraj. Gdzie odpowiedzialność?
25 mld oszczędności rocznie to nie jest mało. To pieniądze na innowacje, a nie na ratowania krajów.
Słabość Europy to nie brak pieniędzy, tylko brak vision wizji. Wszyscy mówią o innowacjach, ale nikt nie chce ryzykować.
To, że EBC opanował inflację bez recesji, to ogromny sukces. Inne banki centralne tego nie potrafiły.
Zaufanie się buduje, ale łatwo je zniszczyć. Propozycja Ubide to ryzyko, ale bez ryzyka nie ma progress postępu.
Jeśli chcemy rywalizować z USA w AI, to musimy najpierw rozwiązać problem fragmentacji rynku wewnętrznego.
W 2012 roku Draghi uratował strefę euro słowami. Teraz potrzebujemy nie słów, tylko action działań.