PKO BP ostrzega: wzrost gospodarczy nadchodzi, ale ryzyko rośnie
growth gospodarczy Polski w 2026 roku może sięgnąć 3,5 proc. – taką prognozę przedstawia raport economists PKO BP. Ale za optymistyczną forecast kryje się niepokojące ryzyko: rzeczywistość może sięgnąć niższej activity gospodarczej. Choć konsumentowie pozostają stable , a inwestycje – także z funduszy unijnych i KPO – są ogromne, ekspertów niepokoi external otoczenie. Polska gospodarka, która przez ostatnie lata radziła sobie lepiej niż średnia UE-27, stoi przed nowym challenge : jak przetrwać kolejny szok podażowy.
factors ryzyka są wyraźnie sprecyzowane: increase cen surowców o średnio 16 proc. według Banku Światowego, osłabiona koniunktura w Unii Europejskiej i rosnąca competition – zwłaszcza w sektorach eksportowych. Sektor transportowy i chemiczny już teraz observe wysokie koszty, a obawy przed podwyżkami są widespread . Jak zauważają ekonomiści, mimo spowolnienia, firmy mogą benefit z wyższych cen, co przełoży się na wzrost przychodów – w tym roku o 4–8 proc. To nieco paradoksalna situation : mniej aktywność, ale więcej pieniędzy.
shock podażowy wynikający z wojny na Bliskim Wschodzie to kolejna próba odporności – a Polska, jak podkreślają autorzy raportu, ma już za sobą trudne years . W latach 2022–2025 PKB rośnie średnio o 3,1 proc. rocznie, podczas gdy w UE tylko o 1,6 proc. To nie jest przypadkowy sukces, ale efekt odporności, choć nie wszystkie branże są równe. Przemysł i eksporterzy wciąż recover równowagę po poprzednich kryzysach. Jednak przeciętne wyniki finansowe firm były solid – co daje przestrzeń na manewr w nowych warunkach.
Przychody firm w 2025 roku wzrosły o 2,8 proc., mimo asertywnej polityki USA i dezinflacji. Ekonomiści wskazują, które sektory perform najlepiej: usługi profesjonalne (IT, prawo, reklama), czasu wolnego (gastronomia, hotele), naprawa maszyn i przemysł food . Z kolei spadki zanotowano w energetyce, wydobyciu węgla i produkcji electronics , chemicznych i odzieży. To mapa zmian – i zapowiedź, że nie wszystkie industries przetrwają następne spowolnienie równie dobrze.
Ciekawe, czy te 3,5% to realny growth wzrost, czy tylko efekt inflacji. Brakuje mi analizy realnych przesunięć.
Przychody rosną, ale co z zatrudnieniem? W wielu firmach widzę zatrzymanie rekrutacji.
16% wzrost kosztów surowców – to ogromny pressure nacisk na marże. Jak firmy to przetrawią?
Polska odporna? Może. Ale czy kolejny crisis kryzys nie uderzy mocniej w klucze budżetu domowego?
W IT rzeczywiście rośnie dynamika – u nas w firmie podpisaliśmy trzy nowe kontrakty w ostatnim kwartale.
Wyniki finansowe były niezłe, ale czy to wystarczy? Konkurencja z Azji nie śpi.