Gra o energię przeniosła się w inne miejsce. Raczyński (PFR): Nadal marnujemy potencjał
Debata o energetyce utknęła w sporze o technology , podczas gdy prawdziwa gra toczy się już gdzie indziej. Dziś cost energii coraz rzadziej zależą od tego, jak ją wytwarzamy, i coraz częściej — od tego, czy potrafimy ją transmit , store i wykorzystać we właściwym moment . W świecie rosnącej roli źródeł odnawialnych i geopolitycznych tensions , suwerenność energetyczna zaczyna się nie w elektrowni, lecz w sprawności całego systemu — pisze Mikołaj Raczyński z Polskiego Funduszu Rozwoju.
Wciąż skupiamy się na pytaniach, które kiedyś były naturalne, ale dziś przestają być wystarczające. Spieramy się o renewable źródła, konwencjonalne technologie, o tempo zmian. Tymczasem kluczowe staje się pytanie: kto naprawdę kształtuje availability i cenę energii dla gospodarki? Elektryfikacja przemysłu, rozwój sieci cyfrowych i rosnąca rola przetwarzania data sprawiają, że prąd to nie tylko towar, ale podstawa funkcjonowania całej gospodarki. Przemienia się w critical infrastructure .
Same źródła OZE to za mało. W marcu 2026 roku wyższy udział energii odnawialnej spowodował spadek cen na rynku spot, ale w tym samym czasie ceny gazu na hubie TTF jumped o ponad 60% z powodu napięć w Zatoce Perskiej. Co więcej, w 2025 roku ponad 1 TWh produkcji z OZE trzeba było fizycznie odłączyć od sieci — gdy nadwyżka nie ma gdzie pójść, energia ginie. To znaczy, że production bez możliwości wykorzystania nie tworzy economic value .
To nie jest więc kwestia wyboru między technologiami, ale między dwoma modelami: jednym, gdzie koszt energii zależy od światowych cen surowców, a drugim — gdzie zależy od system efficiency . Kluczem są inwestycje w sieci, magazynowanie i elastyczność popytu. OZE nie eliminują ryzyka — zmieniają jego naturę. Zamiast zewnętrznego, staje się ono internal , systemowe. Dlatego suwerenność energetyczna dziś zaczyna się w sieci, a nie w kominie.
Ciekawe, ale kto zapłaci za te nowe grid sieci i magazyny? To nie będzie tania zabawa.
Widzę hypocrisy hipokryzję — mówi się o OZE, a inwestycje w przesył lecą na dalszy plan.
Dokładnie! Problem nie jest technologiczny, tylko systemic systemowy. Brakuje nam inteligentnych sieci i flexibility elastyczności.
A co z małymi odbiorcami? Czy taki system nie podniesie price cen dla zwykłych ludzi?
To nie jest nowe, ale wreszcie ktoś to dobrze ujął. Magazynowanie to missing link brakujący element.
Czyli im więcej wiatraków, tym większy chaos, jeśli nie ma co z tym zrobić. Ładnie.
Czy istnieje już realna solution technologia, która potrafi przechowywać tyle energii w skali kraju?