Nowa "Lalka" budzi emocje — Dorociński i Kondrat komentują współczesne interpretacje
30 września powraca classic polskiej literatury na duże ekrany — nowa wersja filmowa "Lalki" Władysława Reymonta. Podczas dnia prasowego w eleganckim Hotelu Europejskim Raffles, publiczność mogła zobaczyć pierwsze ujęcia tej ambitious produkcji, która obiecuje nie tylko visual efekt, ale i nowoczesne spojrzenie na wieczne themes : miłość, ambition i społeczne ograniczenia. Reżyser Maciej Kawalski, wspierany przez doświadczony zespół — w tym operatora Piotra Sobocińskiego jr — tworzy obraz epoki, który ma dotknąć współczesnego widza.
Marcin Dorociński, grający Stanisława Wokulskiego, mówi o emocjonalnej connection do roli. — Po obejrzeniu fragmentów czułem, że to tragedy jednego człowieka: uczciwego, loyal , głęboko zakochanego, ale ślepego na prawdziwą miłość — mówi aktor. — Jego przyjaciel Rzecki daje mu mądre rady, ale Wokulski jest tak pochłonięty uczuciem, że ich nie dostrzega. To universal historia, która dziś może dotknąć inaczej niż dawniej.
Marek Kondrat, wcielający się w mądrego Ignacego Rzeckiego, zauważa zmianę w perception postaci. — Dzisiejsze młode kobiety patrzą na Łęcką i nie widzą tylko beauty ideału, tylko osobę, która czasem zachowuje się jak… no cóż, fujara — śmieje się. — To pokazuje, jak society ewoluuje. Nie ocenia się już tylko z pozycji męskiego wzorca sukcesu czy poświęcenia. Teraz ważna jest equality , autonomia, self-respect .
Nowa "Lalka" to nie tylko rekonstrukcja XIX-wiecznej setting , ale także refleksja nad tym, co się zmieniło — i co pozostało. Kamila Urzędowska, grająca Izabelę Łęcką, mówi, że chciałaby, by jej postać została wysłana do ludzi jako przypomnienie o complexity uczuć. — Nie jest ani całkiem zła, ani święta. Po prostu jest human — dodaje. Film może stać się cultural punktem zwrotnym dla dyskusji o miłości i power w relacjach.
Zespół twórczy postawił na authentic : kostiumy, scenografia, charakteryzacja — wszystko ma oddać klimat epoki, ale nie uwięzić historii w przeszłości. Reżyseria Kawalskiego sugeruje, że to nie tylko adaptation , ale reaktywacja. — Ta książka jest pojemna, współczesna — mówi Dorociński. — Można ją oglądać z tysiąca perspectives . I właśnie to czyni ją timeless .
Ciekawe, czy młodzi widzowie w ogóle zrozumieją tragedy tragedię Wokulskiego, skoro dziś wszystko musi mieć happy end
To nie jest tylko historia miłosna, tylko critique krytyka klasowa i social illusion iluzji społecznych. Wokulski wierzy, że pieniądze otworzą mu drzwi, ale one nie otwierają serc
Kondrat po latach powrotu — to będzie highlight sezonu kinowego, nie mam wątpliwości
Kostiumy wyglądają jak z fashion show pokazu mody, a nie z filmu historycznego. Lewińska i Ossoliński świetnie wykorzystali visual language język wizualny
A może to nie Łęcka jest problemem, tylko Wokulski z jego obsession obsesją i brakiem świadomości siebie?
Mam nadzieję, że nie zrobią z tego kolejnej romance drama miłosnej dramy typu Netflix. To powinien być social portrait portret społeczny, nie tylko love story historia miłości
Fajnie, że wreszcie rozmawiamy o gender roles rolach płciowych w klasycznej literaturze. Czy Wokulski był romantykiem, czy toksycznym adoratorem?
Jeden ujęcie z mglistego poranka na cmentarzu — już wiem, że to będzie cinematic filmowy przeżycie. Sobociński ma genius geniusz w łapaniu nastrojów