Kluczowy bank zniknie z Polski? Bitwa finansowych gigantów trwa
Włoski financial giant UniCredit nie skrywa ambition – chce przejąć pełną kontrolę nad second-largest bank w Niemczech, Commerzbankiem. W tym celu już w maju planuje emisję nowych akcji, które zostaną wykorzystane do sfinansowania oferty przejęcia 70 procent udziałów. Obecnie Włosi kontrolują ok. 30 procent niemieckiej instytucji, ale rząd w Berlinie i inwestorzy jak BlackRock uważają, że oferta jest zbyt niska i zagraża bezpieczeństwu finansowemu kraju.
Prezes UniCredit, Andrea Orcel, twierdzi, że połączenie z Commerzbankiem przyniesie significant synergy – w pierwszej fazie dodatkowy profit mógłby wynieść nawet 5,1 mld euro, a do 2030 roku efekty integracji osiągnęłyby 1,1 mld euro rocznie. Jednak cena oferty – 30,80 euro za akcję – jest niższa niż bieżące notowania na giełdzie we Frankfurcie, które wynoszą 36,50 euro. To stawia pod znakiem zapytania voluntary takeover i sugeruje, że walka o bank będzie tough battle .
Niemiecki resort finansów już zapowiedział resistance – uznaje działania Włochów za formę wrogiego przejęcia i chce bronić niezależności Commerzbanku. Obecny zarząd banku, kierowany przez Bettinę Orlopp, wspiera ten stanowisko: planuje wypłatę dywidendy, dalsze skupowanie własnych akcji i koncentrację się na core market – niemieckiej gospodarce, która potrzebuje kapitału. Tym samym odrzuca merger z UniCredit jako zagrożenie dla long-term strategy .
W tle tej międzynarodowej gry pozostaje pytanie: co stanie się z mBankiem w Polsce? Jako że Commerzbank jest jego majority shareholder (69,1%), każda zmiana w strukturze właścicielskiej niemieckiego banku może mieć bezpośredni impact na polską jednostkę. Gdyby doszło do połączenia, możliwe byłoby stworzenie nowego podmiotu łączącego aktywa UniCredit i mBank, potencjalnie notowanego na warszawskiej giełdzie – ale to tylko scenariusz. Na razie market uncertainty rośnie, a inwestorzy czekają na decyzję walnego zgromadzenia 20 maja.
Cena 30,80 euro to clear undervalue jasne niedowycenienie – nikt nie sprzeda akcji taniej niż warto. To nie przejęcie, tylko hostile move agresywne posunięcie.
A co z rynkiem polskim? mBank to ważny gracz, a taki transfer kontroli może zaburzyć local competition konkurencję lokalną.
Orlopp ma rację – trzeba bronić national interest interesu narodowego. Bank to nie towar, a strategic asset strategiczny aktyw.
Synergia 1,1 mld? Czy to nie jest overestimated przesadzone? W praktyce integracje bankowe rzadko idą gładko.
Jeśli mBank zniknie z indeksu WIG20, to major signal duży sygnał dla całego rynku. Inwestorzy zaczną reassess value ponownie oceniać wartość.
Wszyscy mówią o independence niezależności, ale naprawdę chodzi o market share udziały rynkowe i profit margin marżę zysku.
Mam oszczędności w mBanku – mam się bać? Czy customer trust zaufanie klientów przetrwa ownership change zmianę właściciela?
Kluczowy moment to walne 20 maja. Tam się pokaże, czy to będzie takeover battle bitwa o przejęcie, czy strategic retreat strategiczny odwrót.