Las ma dług. Roślinność w Europie nie nadąża za tempem ocieplenia klimatu

Nie było nas – był las. W klimacie umiarkowanym Europy las to naturalny finał rozwoju ekosystemu: pozostawiony sam sobie, każdy teren z czasem się zalesi. Ale las, jak mówią biologists , to nie nieruchomość – to układ w ciągłym ruchu. Obecnie jego głównym napędem jest ocieplenie klimatu. Międzynarodowy zespół naukowców, w skład którego wchodzi prof. Bogdan Jaroszewicz z Uniwersytetu Warszawskiego, po raz pierwszy porównał, jak tempo tego ocieplenia wpływa na roślinność w różnych typach siedlisk: lasach, łąkach i na szczytach górskich.

Badacze przeanalizowali ponownie data ze spisów roślinności wykonanych nawet 70 lat temu na tych samych lokalizacjach – często tzw. działkach quasi stałych, lokalizowanych precyzyjnie dzięki opisom terenowym, zdjęciom czy szkicom. W ramach analizy obejęto 1919 gatunków roślin na 6067 powierzchniach, od Norwegii po Hiszpanię. Okazało się, że żaden ekosystem nie nadąża za tempem ocieplenia, ale różni się stopniem tego deficit . Naukowcy określili to jako „długi klimatyczny” – stan, w którym skład gatunkowy ekosystemu pozostaje wstecz względem aktualnych warunków termicznych.

Największy dług stwierdzono akurat w lasach – ekosystemach, które wydają się najtrwalsze. Dzieje się tak, bo korony drzew tworzą mikroklimat: chronią przed upałami latem i zmniejszają mrozem zimą. Ten bufor temperaturowy opóźnia reakcję runa leśnego na ocieplenie. Problem? Gdy drzewa osłabione suszą i cieplejszym klimatem zaczną ginąć, bufor zniknie i zmiany stanie się gwałtowne. Ekosystemy mogą się rozpaść – zastąpią je uboższe, mniej odporne zespoły roślinne.

W łąkach sytuacja wygląda lepiej – krótszy cykl życiowy gatunków pozwala im szybciej respond na zmiany. Na górskich szczytach zaś, mimo że termofilizacja (czyli zastępowanie chłodnolubnych gatunków przez ciepłolubne) zachodzi najszybciej, pojawia się inny problem: brak miejsca. Gdy rośliny wędrują w górę, szczyt stanowi ślepy zaułek. Nie ma dokąd uciec. Tu może pomóc tzw. asystowana migracja – sztuczne przenoszenie gatunków na wyższe lub chłodniejsze masywy. Jak mówi prof. Jaroszewicz, przypomina to garden przyrodniczy – miejsce, gdzie trzeba o coś dbać ręcznie.

Zmiany klimatu przyspieszają, a reakcje ekosystemów są nieliniowe. Dług klimatyczny to nie tylko opóźnienie – to risk katastrofalnego załamania się sieci ekologicznych. Badania w Nature pokazują, że nie wystarczy obserwować temperatur – trzeba rozumieć, jak różne środowiska postrzegają to samo ocieplenie. A różnie. Lasy buforują, łąki dostosowują się, a szczyty górskie są pułapką. Bez interwencji, nasze naturalne krajobrazy mogą stać się cichymi rezerwatami przeszłości.

Reakcje 8

  • Z
    zielony19

    Czyli lasy, które wydają się stabilne, są najbardziej narażone? To paradox klimatyczny – im dłużej trzymają, tym gwałtowniejszy może być upadek.

  • L
    lesniak

    A co z gospodarką leśną? Jak wygląda management lasem w czasach klimatycznej zmienności? Czy ciągłe wycinanie pojedynczych drzew rzeczywiście pomoże?

  • M
    maja_k

    Szczególnie zastanawia mnie ta migration gatunków. Czy sztuczne przenoszenie roślin nie zaburzy lokalnych równowag?

  • G
    geobotanik

    Dokładnie. Asystowana migracja to nie ogrodnictwo – to interwencja z konsekwencjami. Ale czasem lepsze to niż extinction .

  • K
    klimawidmo

    Aż trudno uwierzyć, że sosna czy świerk mogą wypaść z naszego climate . A przecież analizy są jasne – w 2070 roku mogą być poza swoim optimum.

  • N
    naukowiec_uw

    Nie tylko klimat. Azot z zanieczyszczeń też zmienia soil , co przyciąga gatunki z innych siedlisk i zwiększa dług. To nie tylko ocieplenie – to suma presji.

  • D
    daniel_p

    Czyli las buforuje zmiany, ale tylko tymczasowo. To jak debt – spłacisz później, z odsetkami. A odsetki to utrata bioróżnorodności.

  • A
    alpinistka

    Szczyty to cmentarzysko gatunków. Gdy wspinają się w górę, nie ma gdzie uciec. Przerażające, że top , który wydaje się miejscem siły, to pułapka.

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]