Reżyser, którego film był wyrokiem. Dziś kończyłby 83 lata

83 lata temu urodził się w Warszawie mężczyzna, którego jeden film uczynił legendą polskiego kina — i wyrzucił z ojczyzny. Ryszard Bugajski, absolwent filozofii i łódzkiej szkoły film , nie chciał być tylko świadkiem czasów PRL, ale ich obrazicielem. Jego production z 1982 roku, 'Przesłuchanie', nie była tylko filmem — była oskarżeniem. Pokazywała, jak młoda tancerka, aresztowana bez winy przez UB, staje się graczem w brutalnej grze przesłuchania, gdzie pytanko to broń, a pamięć — pole walki.

To właśnie ten film został nazwany przez władze 'najbardziej antykomunistycznym w historii PRL'. Reżyser Czesław Petelski condemned go wprost: 'Jest to film antysocjalistyczny. Zrobiony z przyczyn wyłącznie propagandowych'. Słowa te nie były tylko krytyką — były wyrokiem. Film trafił na cenzorską półkę, a Bugajski, próbując go rozpowszechniać na kasetach wideo, został zmuszony do ucieczki z Polski. Wyjście za granicę nie było wyborem, lecz koniecznością — za cenę utraty dostępu do ojczystego środowiska artystycznego.

W Kanadzie Bugajski nie przestał direct . Pracował nad odcinkami znanych seriali, jak 'Strefa mroku' czy 'Alfred Hitchcock przedstawia', tworzył także autorskie filmy, takie jak 'Clearcut' i 'Saying Goodbye'. Ale to 'Przesłuchanie' wróciło najgłośniej — po transformacji w 1989 roku. Premiera odbyła się 13 grudnia, a kilka miesięcy później produkcja trafiła na festival w Cannes. Choć początkowo krytycy byli chłodni, hołd złożyło mu jury — Złotą Palmę za główną rolę otrzymała Krystyna Janda. Film, przez lata zakazany, stał się arcydziełem.

Po powrocie do Polski Bugajski kontynuował pracowicie — nakręcił m.in. 'Generała Nila', 'Układ zamknięty' i 'Zaćmę', obnażając kolejne nieprzejrzane strony przeszłości. W 2008 roku został uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski i Medalem 'Zasłużony Kulturze Gloria Artis' — za 'zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych'. Dziedzictwo Bugajskiego to nie tylko filmy, ale też odwaga mówienia prawdy, nawet gdy kosztem był wyjazd, milczenie lub oskarżenie. Zmarł w 2019 roku, ale jego głos wciąż brzmi — głośno i niepokojąco dla tych, którzy chcą zapomnieć.

Reakcje 8

  • K
    kino_nostalgia

    „Przesłuchanie” to nie film, to akt oskarżenia. Do dziś dreszcze przechodzą, gdy patrzę na scenę przesłuchania Jandy.

  • F
    filip_ekran

    A czy naprawdę cenzura mogła zatrzymać coś tak potężnego? Ciekawe, ile innych production nie doczekało się ekrany.

  • A
    ania_w_kadrze

    Bugajski nie tylko śmiał — umiał. Każda jego scena mówi więcej niż całe artykuły z tamtych czasów.

  • S
    stary_reżyser

    W Kanadzie robił 'Strefę mroku'? To dopiero ironia — tamtejszy festival nie docenił go, a on nadal kręcił dla masowej widowni.

  • H
    historia_boli

    „Arcydzieło” to za mało. To dokument zbrodni, tylko w formie filmowej. Każdy powinien to zobaczyć.

  • E
    ela_po_fakcie

    Zapomniał ktoś dodać, że to Krystyna Janda została legendą dzięki tej roli? To jej przełom.

  • P
    pawel_na_skanerze

    A ja wciąż szukam kopi filmu na VHS. To byłoby coś — mieć prawdziwy artefakt z czasów wyjścia.

  • J
    jan_kultura

    Nie każdy reżyser ma odznaczenie za działania demokratyczne. To mówi więcej niż tysiąc recenzji.

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]