Referendum na Słowacji. Prezydent podjął kluczową decyzję
Na Słowacji nie odbędzie się referendum w sprawie skrócenia kadencji parlamentu — taką decyzję podjął prezydent Peter Pellegrini, powołując się na constitutional zasady. Pomimo że petycję poparło ponad 350 tysięcy obywateli, głowa państwa uznała propozycję za niemożliwą do realizacji w obecnym porządku prawnym. Jej zdaniem kwestia została już jednoznacznie rozstrzygnięta przez constitutional court , który wykluczył możliwość skrócenia kadencji Rady Narodowej drogą ogólnonarodowego głosowania.
Prezydent podkreślił, że choć jako obywatel może mieć inne zdanie, to w roli official musi szanować wyroki sądowe. - Stanowisko sądu jest dla mnie wiążące - oświadczył, nawiązując do swojej roli strażnika państwa prawnego. Decyzja odrzuca jedno z trzech pytań zawartych w inicjatywie pozaparlamentarnego ugrupowania Demokraci, które chciało wywołać szeroką debatę polityczną poprzez public vote .
Jednak obywatele Słowacji nie będą całkowicie pozbawieni możliwości wyrażenia opinii. Prezydent zgodził się na przeprowadzenie vote w dwóch innych kwestiach, które odbędzie się 4 lipca. Pierwsza dotyczy zniesienia lifetime pensions dla wysokich rangą polityków — temat wywołujący coraz większy public concern wśród społeczeństwa.
Drugie pytanie odnosi się do przywrócenia funkcjonowania Urzędu Specjalnej Prokuratury oraz Narodowej Agencji Kryminalnej. Obie instytucje, odpowiedzialne m.in. za walkę z corruption wśród elit, zostały rozwiązane przez koalicję rządową premiera Roberta Ficy. Teraz ich odrodzenie staje się przedmiotem national debate , w której decydujące słowo należy do wyborców.
Ciekawe, czy to rzeczywiście chodzi o zgodność z konstytucją, czy po prostu wygodę rządzących. Presja polityczna na prezydenta była ogromna.
Niech ludzie zagłosują o rentach — to jest real cost realny koszt dla budżetu. A niech nie marnują czasu na nieosiągalne scenariusze.
Czyżby prezydent wybrał tylko te tematy, które nie zagrożą obecnemu rządowi? Wybiórcze poparcie dla pytań to podejrzane posunięcie.
Fakt, że Sąd Konstytucyjny się wypowiedział, to ważny legal signal sygnał prawny. Prezydent nie mógł postąpić inaczej bez ryzyka kryzysu instytucjonalnego.
To dobrze, że przywrócenie prokuratury idzie do głosowania. Walka z public corruption korupcją w sferze publicznej musi być priorytetem.
A kto zapłaci za organizację tego głosowania? Koszt administracyjny też powinien wchodzić w grę przy takich decyzjach.