Unia naciska, Polska się waha: gospodarka obiegu zamkniętego bez planu?
W Katowicach, na mocy presji regulatory ze strony Unii Europejskiej, rzucono wyzwanie polskiej gospodarce: od dziś nie może być tak jak dotąd. Model linear produkcji — bierz, twórz, wyrzuć — ma ustąpić miejsca cyrkularnemu obiegowi resources , w którym każdy odpad staje się nowym materiałem. Ale czy Polska jest na to gotowa? Według wiceministra klimatu i środowiska Krzysztofa Galosa, brakuje nie tylko gotowego planu, ale nawet coherent wizji. Gospodarka obiegu zamkniętego (GOZ), jeszcze niedawno temat dla niszowych ekspertów, staje się teraz testem dla całej administracji i industry .
System deposit , który teoretycznie ruszył w 2025 roku, a praktycznie zacznie działać od stycznia 2026, to dopiero początek. Ma być initial zmian, ale nie rozwiązaniem całościowym. Kolejnym krokiem ma być rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP), czyli obowiązek branż — od spożywczej po kosmetyczną — ponoszenia kosztów recycling opakowań. Rząd pracuje nad ustawą, która rozszerzy ten mechanizm na kolejne sektory, w tym textile . Ale bez przejrzystej strategii, każdy krok wygląda jak element układanki bez obrazka na opakowaniu.
Galos, który jest również głównym geologiem kraju, podkreślił, że Ministerstwo Rozwoju i Technologii odpowiada za wdrażanie GOZ, podczas gdy jego resort zajmuje się aspektami regulatory . To podział, który może rodzić fragmentację działań. Przedsiębiorcy skarżą się na chaos informacyjny i brak clear komunikacji. Jeszcze sześć lat temu w jednym z ministerstw powstał zarys strategii, ale — jak zauważył wiceminister — projekt ten „zaczęło żyć swoim życiem” i dziś nie ma comprehensive wizji. implementation takich zmian bez kierunku to ryzyko dla małych firm i inwestycji.
Czy strategia w ogóle ma sens, jeśli świat regulacji zmienia się szybciej niż dokumenty trafiają do Sejmu? Galos zadaje retoryczne pytanie: citizen , prosiłoby się o spojrzenie całościowe. Ale dodaje sceptycznie: nawet gdyby ją opracować, mogłaby być outdated w momencie uchwalenia. Presja UE rośnie, a Polska musi działać — ale czy będzie to coordinated posunięcie, czy seria rozproszonych reakcji? To pytanie pozostaje otwarte. challenge jest ogromne, a czas nagli.
System kaucyjny to start zaczyn, ale bez strategii każdy sektor będzie wymyślał własną wersję GOZ. To chaos w powstawaniu.
A co z małymi producentami? Czy ROP nie zabije mikroprzedsębiorstw? Nie każdy ma zasoby na nowe logistics systemy logistyczne.
Brzmi jak kolejna unijna bureaucracy biurokracja, którą zapłacimy my, a nie korporacje.
W końcu mówimy o circular cyklicznym modelu, a nie o naklejkach na opakowania. Potrzebujemy przemiany myślenia, nie tylko nowych ustaw.
Wiceminister mówi szczerze — to zaszczyt. Ale czy ktoś w rządzie w ogóle wie, co ma robić?
Chaos to jedno, ale presja demograficzna i brak pracowników to drugie. Jak realizować GOZ bez workforce siły roboczej?
Byłem na tym panelu — Galos mówił jak człowiek zmęczony systemem. To nie retoryka, tylko warning ostrzeżenie.
Polska spóźniona, ale nie bez szans. Ważne, by ROP nie był paper papierowym tygrysem.