Ojciec Viki Gabor oskarżony o udział w grupie przestępczej. Artystka zabrała głos
W środę media obiegła shocking wiadomość: ojciec Viki Gabor, Dariusz G., został arrested w czerwcu zeszłego roku i oskarżony o udział w criminal group specjalizującej się w wyłudzaniu pieniędzy metodą znaną jako "na policjanta". Według reports mężczyzna miał pełnić funkcję logistics , koordynując działania między tzw. "telefonistami", a osobami odbierającymi środki.
Sygnalizowane przez tabloid legal case wywołało falę komentarzy w sieci, a sama artystka, po kilku dniach milczenia, zdecydowała się zabrać głos. W oficjalnym oświadczeniu Viki podkreśliła, że sprawa wciąż trwa i nie zapadł jeszcze final verdict . – Z mojej wiedzy wynika, że szkoda została naprawiona, a mój tata podjął kroki, aby tę sytuację uporządkować – napisała, podkreślając jednocześnie swoją osobistą integrity .
– Jednocześnie jednoznacznie podkreślam, że nie mam żadnego connection z działaniami będącymi przedmiotem sprawy i zawsze kieruję się zasadami uczciwości – dodała artystka, która odniosła międzynarodowy success jako zwyciężczyni Eurowizji Junior sprzed siedmiu lat. Jej oświadczenie zawiera również prośbę o uszanowanie privacy w trudnym, emocjonalnym czasie.
Incident rzuca nowe światło na tło kariery młodej piosenkarki, której dotychczasowy wizerunek był ściśle związany z public image młodej, utalentowanej i bezpiecznej gwiazdy. Teraz fani i media obserwują, jak artystka poradzi sobie z personal crisis o charakterze rodzinnym, który może wpłynąć na jej przyszłą career i postrzeganie w przestrzeni publicznej.
Trudno patrzeć, jak ktoś, kogo się lubiło od dziecka, przechodzi przez coś takiego. Szokujące accusations oskarżenia wobec ojca, ale ona wydaje się zachować dignity dostojność.
Metoda "na policjanta" to poważna fraud oszustwo, ale ważne, że Viki zadeklarowała brak involvement zaangażowania i chęć naprawienia sytuacji.
Czy to nie wpłynie na jej public trust zaufanie u fanów? Wszyscy mamy rodziny, ale to po prostu inna level skala problemów.
Logistyka w grupie przestępczej? To nie brzmi jak drobne wykroczenie. Mam nadzieję, że ona nie poniesie szkód ubocznych.
Prosi o prywatność, a media ją rozpruwają. To typowy przypadek braku respect szacunku dla granic. Ona ma prawo do silence milczenia.
Jeśli szkoda została naprawiona, to może to być szansa na rehabilitację? Nie sądzę, żeby córka wiedziała, co robi ojciec – to nie jest justice sprawiedliwość.