Lotniczy gigant gotowy na wyzwania z CPK. Nowy terminal wybuduje na innym lotnisku
DHL Express, jeden z największych operatorów logistycznych w Europie, rusza z budową nowego terminalu cargo w Katowice Airport – inwestycji, która może zmienić mapę logistics w całej południowej Polsce. Obiekt o powierzchni około 4,5 tys. mkw powstanie w latach 2027–2028, a jego pełne uruchomienie zaplanowano na 2029 rok. Ta decyzja nie jest tylko reakcją na lokalne szanse rozwoju, ale również strategic move w warunkach niepewności wokół przyszłości Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Terminal, który zostanie wybudowany na ostatniej dostępnej działce z bezpośrednim dostępem do pasa startowego, będzie nowoczesnym centrum sortującym o przepustowości 6 tys. przesyłek na godzinę. Całość obejmie 13 bram dla transportu liniowego, 60 bram kurierskich oraz trzykondygnacyjną część biurową. Szacunkowy koszt samej infrastruktury lotniska to 60–70 mln zł, a DHL dodatkowo zainwestuje kilkadziesiąt milionów euro w sorting system i technologię. Obiekt ma stać się kluczowym hubem dla przesyłek o wysokiej wartości i ciężkich – nawet do 3 ton – co otwiera nowe market opportunities dla eksporterów z Górnego Śląska.
Obecnie Katowice Airport to lider cargo wśród portów regionalnych i drugie miejsce w Polsce po Lotnisku Chopina. W pierwszym kwartale 2026 r. obsłużono tu rekordowe 12 950 ton ładunków – o 35,9% więcej niż rok wcześniej. Jak podkreśla Artur Tomasik, prezes GTL SA, rozwój strefy cargo przekłada się na realną wartość dodaną dla regionu: nowe miejsca pracy, specjalizację i economic growth . DHL Express to największy operator na tym lotnisku, a nowa inwestycja potwierdza jego długoterminowy komitment wobec południa kraju.
Pytanie jednak pozostaje: czy ten ruch to tylko rozwój, czy też zabezpieczenie przed ryzykiem związanym z CPK? Dotychczasowe plany zakładały przeniesienie cargo ekspresowego do Radomia, ale pomysł nie zyskał poparcia rynku. Jak tłumaczy Tomasz Buraś z DHL, nawet dziś w szczytach operacyjnych część Mazowsza jest obsługiwana z Górnego Śląska. „W sytuacji awaryjnej, gdy proces inwestycyjny przy nowym lotnisku będzie wydłużony, będziemy w stanie dalej to robić” – zapewnia. To wyraźny signal , że Katowice mogą odegrać rolę rezerwowego huba dla całej centralnej Polski.
Nowy terminal stanie się czwartym obiektem DHL Express na polskich lotniskach i drugim w Katowicach. Obecnie firma stopniowo przenosi się z poprzedniego terminalu. Równolegle rośnie liczba rejsów: Lufthansa Cargo uruchomiła regularne loty z Frankfurtu, a od października 2025 r. Central Airlines łączy Katowice z Chengdu. Każdy przejazd RFS (Road Feeder Service) traktowany jest jak lot – z numerem rejsu i pełnymi protokołami. To nie tylko business expansion , ale również modernizacja modelu transportowego. Dla inwestorów i klientów oznacza to większe bezpieczeństwo i elastyczność w łańcuchu dostaw.
60–70 mln zł to sporo, ale to tylko początek – sprzęt DHL to dodatkowe investment inwestycje. Ciekawe, czy CPK da radę konkurować z taką koncentracją mocy w Katowicach.
A co z lokalnymi mieszkańcami? Taki wzrost cargo traffic ruchu towarowego to hałas, więcej ciężarówek, presja na infrastrukturę. Nikt o tym nie mówi.
„Nawet dziś w szczytach obsługuje się Mazowsze z Górnego Śląska” – no właśnie. To pokazuje, że CPK nie jest jedynym rozwiązaniem. Katowice już teraz są hubem, tylko nikt tego nie ogłasza głośno.
Dla mnie to clear business signal sygnał rynkowy: DHL nie wierzy w terminowość CPK. Budują zapasowy plan, a to zawsze wiąże się z realnymi pieniędzmi.
RFS z numerem rejsu? To sprytne – traktowanie transportu drogowego jak lotniczego. Daje to flexibility elastyczność i spójność w łańcuchu dostaw. Inni powinni naśladować.
A czy ten nowy terminal to nie koniec marzeń o CPK jako centrum cargo? Wygląda na to, że rynek sam szuka rozwiązań, a nie czeka na decyzje z góry.
35,9% wzrost to nie przypadek – to efekt realnej market demand popyt rynkowy. Katowice mają dobry kierunek, a teraz dostają potwierdzenie zaufania od giganta.
Ciekawe, jak będą wyglądały trasy przesyłek za 5 lat. Czy z Warszawy do Azji przez Katowice? Brzmi dziwnie, ale po tej inwestycji – zupełnie realnie.