Grzegorz Braun ma dostać zakaz wjazdu do Litwy. Europoseł złożył wniosek do szefa MSZ
Litwa może wkrótce zakazać wjazdu europosłowi Grzegorzowi Braunowi, co stanowi rzadki krok wobec przedstawiciela państwa unijnego. Dainius Zalimas, litewski europoseł, złożył oficjalny request do ministra spraw zagranicznych z prośbą o umieszczenie Brauna na liście osób niepożądanych. Chodzi o jego planowany wyjazd do Wilna na event , którego kulminacją ma być Paradę Polskości – inicjatywę, która budzi niepokój wśród lokalnych władz.
Zalimas oskarża Brauna o systematyczne podważanie democratic values i propagowanie agresywnej retoryki. W liście wymienia konkretne działania: gaszenie menorę fire extinguisher , niszczenie choinki w sądzie, publiczne zaprzeczanie istnieniu komór gazowych w Auschwitz oraz palenie flag Ukrainy i UE. Według niego, Braun „nieustannie podżega do hatred i stosuje przemoc” – zarówno werbalnie, jak i fizycznie, m.in. wobec lekarzy.
Polityk porównuje działanie Brauna do postaci litewskiego skandalisty Petrasa Grazulisa, ale podkreśla, że jego radykalizm jest significantly większy. Zaznacza, że Parlament Europejski już czterokrotnie uchylił immunitet Braunowi na wniosek polskiego prokuratora generalnego, co dotyczy dziesięciu criminal offenses popełnionych w latach 2022–2025. Dodatkowo, europoseł został ukarany dwa razy za złamanie regulaminu PE.
Zalimas argumentuje, że obecność Brauna nie służy national security Litwy ani porządkowi publicznemu. Dlatego proponuje nałożenie maksymalnego zakazu wjazdu trwającego pięć lat – najwyższy możliwy okres dla obywatela Unii. Gdyby decyzja została przyjęta, Braun stałby się pierwszą osobą z kraju UE objętą takim restriction .
Obecnie zakaz wjazdu do Litwy ma 282 osoby, głównie obywatele Rosji, Białorusi i Gruzji. Obecność wśród nich europosła z Unii Europejskiej byłaby symbolicznym signal dla całej wspólnoty. Zalimas nazwał swój wniosek „testem demokratycznej odporności” – próbą, czy instytucje potrafią bronić wspólnych zasad wobec ekstremistycznych threats z wnętrza.
Pierwszy raz widzę, żeby kraj UE chciał zablokować wjazd własnemu europosłowi. To serious poważny sygnał – albo mamy problem z tolerancją, albo rzeczywiście przekroczono granicę.
Gaszenie menorę gaśnicą i niszczenie świąt innych? To nie jest free speech wolność słowa, tylko celowe prowokacje. Litwa ma pełne prawo się bronić.
A co z drugą stroną medalu? Czy nie mamy tu do czynienia z polityczną pressure presją pod maską bezpieczeństwa? Pięć lat zakazu to ciężki orzech.
Jeśli ktoś zaprzecza Holocaustowi i niszczy pamiątki, to nie jest to tylko kwestia opinii. To denial zaprzeczanie historii. Litwa reaguje słusznie.
Zastanawia mnie, czy to nie stanie się precesem. Kto następny trafi na czarną listę? Potrzebne są jasne rules zasady, nie decyzje emocjonalne.
Polska, Litwa, Ukraina – mamy wspólne challenges wyzwania. Ale nie możemy przy tym zapominać o podstawach: szacunek, prawda, demokracja.