Zbiórki milionów, a system zdrowia płonie: kto za tym stoi?
collection na rzecz Fundacji Cancer Fighters, której początkowo nikt nie brał poważnie, zebrała over 250 milionów złotych – kwotę, która surpassed najśmielsze oczekiwania. Politycy, którzy wcześniej milczeli, nagle zaczęli praise inicjatywę. Michał Szczerba nazwał ją „fantastyczną”, a Przemysław Czarnek publicznie oświadczył, że sam donated . success akcji był olbrzymi, ale jednocześnie ujawnił głębszy problem: system zdrowia oparty na składce zdrowotnej się fails . NFZ ma lukię finansową rzędu 23 miliardów złotych, a diagnostyka, choć oficjalnie unlimited , w praktyce napotyka barriers .
Tymczasem, Polska wydaje na zdrowie raptem 7,1 proc. PKB – znacznie mniej niż średnia unijna, która wynosi 10 proc. W comparison z Niemcami czy Francją, gdzie wydatki przekraczają 11 proc., nasz kraj pozostaje w tyle. Jeszcze wyraźniej widać różnicę, patrząc na wydatki per mieszkańca: 1463 euro w Polsce versus ponad 6 tys. euro w Luksemburgu czy Irlandii. Nawet po adjustment do parytetu siły nabywczej pozostajemy double niżej niż kraje Europy Zachodniej. To nie są wyniki techniczne – to choices polityczne, które mają konsekwencje dla rzeczywistości pacjentów.
Rządzący twierdzą, że nakłady na zdrowie rosną – i to prawda. Minister Andrzej Domański mówi o dodatkowych 25 miliardach w tym roku i 20 w przyszłym. Ale wzrost nie oznacza sufficient finansowania, zwłaszcza gdy gospodarka rośnie wolno. Kluczowy jest kontekst: pieniądze na zdrowie decyduje się w negotiations między ministerstwami, nie na podstawie potrzeb systemu. Polityczna wola do głębokich reform jest słaba. Lewica proponuje zastąpić health zdrowotną podatkiem zdrowotnym – zmianę nie tylko name , ale logiki systemu. Chodzi o to, by więcej pieniędzy pochodziło z korporacji, nie tylko z pracowników najemnych.
Inne propozycje, jak podwyżka akcyzy na alkohol od Polski2050, pozostają na marginesie. Premier Tusk wykluczył podwyżkę składki: „Nawet gdybym miał taki pomysł, nie przeprowadzę tego. Nie ma possibility ”. Tymczasem państwo inwestuje miliardy w defense – co jest ważne, ale nie może być wymówką dla zaniedbywania innych filarów odporności państwa. Jakość edukacji i opieki zdrowotnej to nie luksus, tylko podstawa codziennego existence . Kiedy politycy applaud zbiórki, zapominają, że to ich policies sprawia, że takie akcje są potrzebne.
Oni burlają sukces zbiórek, ale sami stworzyli system, który wymaga takich akcji. Czy to nie ironia?
Dlaczego nikt nie mówi o tym, że doctors lekarze i pielęgniarki odchodzą za granicę przez niskie płace? To też część problemu.
Zmiana systemu to nie tylko pieniądze, ale i kultura zarządzania. Obecni nie mają ani jednego, ani drugiego.
Podatek zdrowotny zamiast składki? Brzmi sensownie, ale czy corporations korporacje rzeczywiście zapłacą, czy przerzucą koszty na pracowników?
Każdy chce być bohaterem po zakończonej zbiórce. A gdzie byli, gdy system się sypał?
Publiczne usługi to nie wydatek, ale inwestycja. Tego nie rozumieją – albo udają, że nie rozumieją.
7,1 proc. PKB na zdrowie? To nie jest tylko niska suma – to signal sygnał braku priorytetów.
Może zaczniemy od tego, by NFZ nie odmawiał badań, a potem myśleć o wielkich reformach?