Maraton, którego nie możemy przegrać

W Polsce każdego roku wyrzucamy do koszy ok. 14 mln ton odpadów komunalnych – ilość, która rośnie jak śnieg na głowie, a infrastruktura, która powinna ją przetworzyć, ledwo zaczyna się budować. Mimo że mamy ambitious recyklingu, zaplanowane przez Unię Europejską na 2030 i 2035 rok, a nawet już na 2026, kraj stoi na początku trudnego maratonu. Jak mówi przedstawiciel PreZero Polska: jesteśmy na starcie, a czasu coraz mniej. Inwestycje, które dziś zaczniemy, pojawią się dopiero za ok. pięciu lat – to nie sprint, to wytrzymałość. I ta opóźniona machina biurokratyczna może nas całkowicie wyhamować.

Głównym hamulcem? delays na decyzje administracyjne. Aby zbudować nowoczesną instalację przetwarzania odpadów, trzeba przejść przez labirynt zezwoleń – proces, który trwa zbyt długo, by dogonić europejskie terminy. Brakuje dziś od 20 do 40 mld zł inwestycyjnej luki, a bez przyspieszonych procedur nawet gotowość kapitału nie pomoże. installation krytyczne dla funkcjonowania państwa – jak spalarnie – są opóźniane, a ich brak oznacza, że wciąż będziemy landfill odpady, zamiast je zawracać do obiegu. „Nie dyskutujemy, czy chcemy tego, musimy to zrobić” – podkreśla ekspert. Pytanie tylko – czy zdążymy?

Kluczem do zmiany ma być extended , akt prawny, który rodzi się w „wielkich bólach”. ROP ma zmusić firmy do ekoprojektowania – czyli tworzenia opakowań łatwych do recyklingu. Dziś kolorowe folie przyciągają oko, ale są praktycznie niezdatne do recyklingu. Ekomodulacja – mechanizm cenowy – ma sprawić, że takie opakowania będą droższe. Konsument wybierze: ekologia czy taniej? Ale obecny projekt ROP nie gwarantuje, że mieszkańcy zapłacą mniej za odpady – a to główny problem.

Obecnie ryzykujemy podwójne opłaty: raz w cenie produktu, drugi raz w opłacie za waste collection . Producent płaci za opakowanie, ale pieniądze nie trafiają do systemu, który pomógłby obniżyć opłaty dla obywateli. Miałyby – ale nie muszą. Dlatego PreZero apeluje o jasną wizję i przyspieszone procedury. Bo jeśli nie ruszymy teraz, za pięć lat nadal będziemy na początku drogi. A cele będą się oddalać jak horyzont.

Reakcje 8

  • Z
    ZielonyGdansk

    To nie jest kwestia chęci, tylko systemu – bureaucracy zabija innowacje.

  • M
    MamaZTrójmiasta

    Ja już segreguję, ale co z tego, skoro potem wszystko idzie na stertę?

  • I
    InżynierEko

    Spalarnie to nie zło, ale tymczasowe rozwiązanie – kluczem jest recycling , a nie spalanie.

  • P
    PaniHania

    Jak mam wierzyć, że ROP obniży opłaty, skoro nikt nie gwarantuje, że pieniądze trafią do gmin?

  • E
    EkoRealista

    Wiem, że environment jest ważna, ale kto zapłaci za ten maraton? Państwo? Podatnicy?

  • F
    FirmaZPłnWsch

    My jako biznes czekamy na jasne zasady – bez nich inwestycja to ryzyko.

  • K
    Kuba94

    Za pięć lat będziemy mówić o tych samych problemach – nic się nie zmieni.

  • R
    Recyklerka

    Ekomodulacja to szansa – niech producenci płacą za swoje folie, a nie my.

Tekst opiera się na faktach i został przekształcony w celu nauki angielskiego; reakcje czytelników są przykładami różnych perspektyw.

[email protected]